stanęłysmy oto przed nie lada problemem. jak zawiesic wagon pierniczków na 50-centymetrowej choince? syd wybrała 'delegację pierników’. delegacja jako przedstawiciele ogołu zawiśnie celem godnego reprezentowania. kumok słucha uważnie. 1. kuszenie grubego dziecka pierniczkiem 2. grube dziecko bierze sprawy w swoje łapki prawdziwa choinka (choc sztuczna). pierwsze święta od 6 lat…
chyba nas pogrzało. do 3 w nocy piekłyśmy pierniki. [zazie w stroju roboczym upierniczonym wszystkim, co było pod ręką] z rozpędu wykonałyśmy piernikowy witraż dla Gracia z kosmitą w roli świętej osoby wesołych świąt! komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
Quentin – jako nasz czołowy światowiec, lew salonów i bywalec kongresów kultury – udał się do Japonii z tajną misja krzewienia polskości. szczegóły wyprawy owiane są chmurą opium i aurą tajemnicy. nie wnikamy w niuanse w obawie przed krwawym sepuku, które zapewne musiałby Quentin popełnic, zdradzając sekrety ministerstw obu narodów.…
po trzech dniach spędzonych w domu zaczyna mnie delikatnie roznosic. czuje, że musze zrobic COŚ. zainspirowana sieciowo przez Basię – robię to: – mama! co dziś robimy? [+ posapywanie i merdanie ogonkiem] – dzisiaj Kumciu upieczemy wielkiego podgrzyba! – nieeee… pierniczysz!!! oczywiście, że pierniczę :) według poniższego przepisu: 2 i…
późną nocą – spracowane praniem i cerowaniem – dłonie młodej matki wprawnymi ruchami kroją podłą materię starego polaru i ortalionowej siatki na zakupy. kilka ściegów, zaszewek, karczków, zapinek i podwiązek… i voila! tak oto następnego ranka żwawe dziecię przeistacza się w osiedlowego demotywatora – Kapitana Biedronę i dalej hadziaaa! szczac…
na okolicznośc śniegu – świezo ułożonego warstwami na gruncie poniedziałku – odczuwam uwierające zniecierpliwienie i jakowąś frustrację z powodów bliżej mi nieznanych, bo przecież powodu jeszcze nie ma, jeszcze się nie narodził, jeszcze go nie stworzyłam.. wszakże czas, z którym się zmagam liczy sobie chwil zaledwie parę, jeszcze go nie…
rezydencja twórczego recyklingu na powierzchni 1500 metrów do wynajęcia w kuchni trwa przygotowywanie przetworów na zimę konfitury dochodzą w ciepłym świetle lamp niektóre zbytkowne towary sprzedawane są spod lady a w ogole to pan tu nie stał! a pani ma jakies przetwory? suto zastawiony stół wygląda obiecująco wrocławska grupa WZOROWO…
lubimy myślec, że czasy się zmieniają. z pecetów przesiadamy się na notebooki. z empetrójek na ajpody. z wypłat na kredyty. pozostawiamy za sobą użyte/zużyte fragmenty rzeczywistosci, upychając je dla niepoznaki po kątach, rozdając czy upłynniając na allegro. rzeczy są przedmiotami, przedmioty są obiektami, obiekty są nieruchome w czasie i przestrzeni,…
tej nocy przebijałam sie do wolności. przez ciemnośc. przez sen. krzyczałam. obudzona wyjęczałam, że mamy w mieszkaniu podłsuch i kamerę w kratce wentylacyjnej, że nadal mnie obserwują, że wciąż czegoś ode mnie chcą, że nigdy się nie uwolnię. dramat w trzech aktach w fazie rem. poranek był już spokojny. powoli…
przyszłam tu tylko na chwilę, żeby dać świadectwo. jestem tak koszmarnie zmęczona i sfrustrowana, że sama sobie zaczynam już współczuć. ale spokojnie. jutro idę tam po raz ostatni. dzisiejsza scena ostatecznie przekonała mnie, że to ja stoję po jasnej stronie (nie)mocy. bo jeśli ktoś o godzinie trzynastej miesza mnie z…
jako że od wielu tygodni jestem niemym i bezradnym świadkiem zjawiskowego wręcz rozpieprzania czegoś, co mogłoby byc naprawdę ekstra – dziś wieczorem szczególnie ucieszył mnie jamie cullum, który z bezpłciowego kawałka rihanny zrobił całkiem smacznie przyprawiony kąsek. wniosek? wszystko już było. wszystko ugotowano. teraz trzeba to tylko odpowiednio posolic i podac…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek