sobotnie zawieje i zamiecie śnieżne. niesiemy opatulone maleństwo do weta a potem zakopujemy się autem na parkingu i nie możemy ruszyc z miejsca. nie da się ukryc, że mamy zimę. komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
nie idzie mi nic. nie mogę się skupic. nie umiem nie myslec. kumok choruje. tygodniami ciągnące się przeziębienia. skutek zbyt długiego podniebieniae miękkiego. u mopsów typowe. kłopoty z oddychaniem. krótki pyszczek i mikro nosek. niewydolnosc oddechowa prowadząca do arytmii serca. konieczna jest operacja. nie umiem o tym pisac. brakuje mi…
2010-01-07 front row heroes prezentują: – to jak chłopaki, gramy? – wszyscy gotowi? – pozwól, że dokręcę ci śrubeczkę… na perkusji – Jurek Rogiewicz na klawiszach – Jacek Kita na kontrabasie – Piotr Domagalski emi – sila sprawcza calego zamieszania i publicznosc w stałym składzie koledzy kolegów i koleżanki koleżanek…
w pierwszy wieczór nowego roku umiera lhasa de sela, a w montrealu spada śnieg. sypie nieprzerwanie przez następne czterdzieści godzin. jest mi osobiście smutno. ” I got caught in a storm That’s what happened to me So I didn’t call And you didn’t see me for a while I…
2010-01-04 czyli bilans sylwestra – ogólnie sprowadzalny według Bianki do białoruskiego rzeczownika 'pizdiet’. dodajmy do tego zeszłoroczne frustracje, noworoczne postanowienia oraz biegającego pod stołami szczeniaczka.
jeśli czujecie w głębi serca (lub innych regionów wielkiej herezji), że te 3 poświąteczne kilogramy to jednak trochę za mało,by osiągnąc upragniony błogostan kaloryczny – zróbcie sobie dobrze.podgrzejcie w rondelku 3/4 kostki masła dodajcie masło do 2 niepełnych szklanek mąki i 3/4 szklanki cukru pudru wymieszanego z 3 łyżeczkami cukru…
pierwszy noworoczny poranek w życiu Kumoka: – no i o co to wielkie halo? btw – ten pies nigdy nie przestanie nas zaskakiwac… naczytawszy się w internecie mrożących krew w zyłach historii o sylwestrowych petardach, huku wystrzałów i błysku fajerwerków, o psach dostających histerii i z obłędem w oczach wyskakujących…
najpierw miało byc pięknie i śnieżnie. tyle że na drugim końcu galaktyki. szykowałyśmy już sanki, ciepłe majtki i gry planszowe z grzanym winem. okazało się jednak, że nadmiar kilometrów i lodu na drogach przycmił nieco widmo obiecanego piękna. więc jednak nie tym razem. ale nic to. jeden telefon i już…
poświąteczny poniedziałek nieco mnie otrzeźwił. stres na powrót ścisnął żołądek. bo chociaż jestem juz daleko, choc właściwie mnie to nie dotyczy, nadal dostaję gęsiej skórki, kiedy na horyzoncie pojawia się Sielska Kraina Fantazji, Literatury, Sztuki i Dizajnu. nie wiem, czemu to rozdrapuję. czemu tak okładam się tymi zawiedzionymi nadziejami. łykam…
nasze święta były ciepłe, dobre i leniwe. na nowo odkryłam potęgę smaku, leżenia i odpoczywania. a w ogóle to dostałam od Syd PREZENT i do tej pory drżą mi ręce. jak mnie w końcu przestanie telepac z wrażenia, to wrzucę tu jakis filmik o tym jak odśnieżam balkon albo…
oszczędzę wam fotek z rodzinnej wigilii. nie zobaczycie cioci z pierogiem w ustach i wuja z makaronem na krawacie. darujmy sobie niekoszernego karpia po żydowsku, mazowiecką rybę po grecku, tudzież pierogi ruskie o proweniencji podkieleckiej. przy rodzinnym stole zmarzły mi stopy i rozbolał kręgosłup, a syd nie zjadła zupy grzybowej…
zaproszenie na śledzika w stylu 'kartka poczty polskiej z roku 1983′ nie lękają się mrozów i zasp, zasypanych dróg i gołoledzi – w cieple pod choinką cały komplet siedzi gramy w zgadywanki, pełna kultura. kumok pełni rolę arbitra. miszczyni nie ma pojęcia. quentin wie, ale nie powie. tymczasem arbiter usnął.…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek