budzę się. szarówka. oboże. nie chcę. przestawiam budzik. jeszcze raz. i jeszcze. myślę o czekającym mnie dniu i robi mi się słabo, czuję ucisk w żołądku i lekkie mdłości. nie, to nie stres. raczej zniechęcenie. inaczej niechcizm. inaczej – dajcie mi spokój. zupełnie jakbym miała wybór. nie no, w sumie…
Dementacja (spóźniona) W związku z licznie posyłanymi w stronę Nadkumisarza Kumockiego i jego różowej Vespy podejrzliwie-oskarżycielskimi spojrzeniami przechodniów, oraz krążącymi na rewirze plotkami o rzekomym udziale Nadkumisarza w akcie antynarodowego wandalizmu kolorystycznego, Kumocki oświadcza, iż absolutnie, w żadnym wypadku, po żadnym pozorem nie stał za (ani przed, ani nawet obok)…
robię sobie dom. robię sobie kokon. schowam się w nim i nie wyjdę. nie wyjdę. nie wyjdę. o.
mam straszną ochotę iść potańczyć. muszę jakoś pozbyć się nadmiaru tej energii, która nie pozwala mi spać nocami. ps. wczorajsze wino do dzisiejszego śniadania to nie był dobry pomysł.
ja: – poczekaj chwilę Astr: – na co? ja: – muszę zanieść paproć do okna Astr: – hm? ja: – no, żeby zjadła trochę światła…
pokazuję to, co chcę pokazać. ale podobno w sieci widać wszystko. owszem. widać również odciski palców, które nieproszeni goście pozostawiają tam, gdzie nie powinni byli wchodzić. jeśli zamykam drzwi, a ktoś i tak wchodzi oknem, to ta zabawa przestaje mieć sens.
raport sobotni – narodowe śfiento Nadkumisarz Kumocki w patriotyczno-służbowej nadgorliwości postanowił skontrolować wywiązywanie się z ustawowego obowiązku wywieszania flagi narodowej na budynkach w przydzielonym mu rewirze. Raport: 1. Skontrolowano kfadrat ulic w./k./m./g. 2. Na fszystkich kamienicach stwierdzono naocznie wiszenie flag. 3. Fszystkie wiszonce flagi były w ustawowych kolorach (dla niezorientowanych:…
Nadkulinarne Kreacje Nadkumisarza Kumockiego Śfięconc dzień narodowo-śfięty, Nadkumisarz Kumocki postanowił, wzorem wiceprekonia Giertycha, zbojkotować otwarty (o zgrozo!) sklep na rogu, i heroicznie zrezygnował z zakupów. Odżywiać się jednak trzeba – Nadkomisarz Kumocki sięgnął więc do lokalnego źródła składników odżywczych czyli segmentu półkowo-lodówkowego. Raport: 1. Godzina 19.00 ponie (dawno) zjedzone, kawa…
nie śpię. nie śnię. natłok myśli rozsadza głowę. apeiro mówi mi o szkatułkowej oniryczności. chciałabym tyle powiedzieć, ale jestem zamurowana. nie mogę się wydostać. skrobię tylko paznokciem i daję znaki oczami. halo, niech ktoś mnie rozwiąże. niech ktoś mnie.
nie spałam do czwartej nad ranem, bo tak. jakieś złe we mnie weszło i nie puszczało. ale w końcu chyba zasnęło, więc i ja mogłam. teraz jest dzień. wielka, biała chmura zahacza o mój balkon. zimno mam w tym moim pudełku. jasne, że w listopadzie nie powinnam zakręcać kaloryferów. ale…

z sąsiadem najlepiej żyje się przez ścianę – wiadomo nie od dziś. pierwsza sprawa, to właściwe rozpoznanie wroga i wypracowanie skutecznej strategii. jako że pan jureczek – działacz legii warszawa – zmienił miejsce za mieszkania i nie będzie już nadawał przez ścianę telewizorem nastawionym na maksa, lokal sąsiedni zyskał chwilowo…

ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek