obudziłam się dziś w środku nocy, krzycząc ze strachu przez sen. byłam jednak zbyt zmęczona, by dalej się bać. więc szybko zasnęłam na nowo. dobry objaw. nie myśleć za dużo. nie analizować. być. spać. trwać. się nie bać.
Cause there’s a monster living under my bed Whispering in my ear There’s an angel, with a hand on my head She say I’ve got nothing to fear There’s a darkness living deep in my soul I still got a purpose to serve So let your light shine, deep into…
– oeza noo…, tak siem spiłam, proszę cioci, że normalnie mówię cioci… – o! tak siem czymałam ściany… o tak… i pełzłam, normalnie pełzłam proszę cioci… – matko bosko wysokoprężno, ale mnie suszy, proszę cioci… jeszcze mnie czymi od wczora noo…
" and I need to move on…

światło podłogowe. piękne, prawda? nastepnego dnia spędzę kilka godzin na kolanach, prasując panele podłogowe przez ręczniki papierowe. mmmmrrrrr…. koty lubią ciepło… a dziewczęta czerwone wino. gomez w czerwieni. morticia w purpurze. zoś & zaz. zaz & lucy. zaz & rozalka. full service. zaz jako kot podłogowy. morticia lśni na złoto.…
odpowiedź na odwieczne pytanie – "kto tak naprawdę rządzi światem? bóg? natura? prezydent usa?" – wbrew pozorom jest banalnie prosta. i zdradzę ją wam zupełnie za darmo. bo już wiem. wiem, kto rządzi! rządzą robotnicy budowlani. fachowcy od rur. specjaliści od glazury. królowie styropianu i zaprawy gipsowej. magicy od tynku…

do czarnych kozaków na 9-centymetrowym obcasie dokupiłam sobie czarnego misia. w formie paltka, rzecz jasna. oraz torebusię. no to sobie teraz będę szykownie popierdalać świńskim truchcikiem po stołecznych trotuarach. o ile wcześniej nie wybiję sobie zębów na krawężniku, wychodząc w tych kozaczkach z domu. bo na razie trenowałam te 9…


pociąg z wrocławia do bielska-białej. pociąg z warszawy do gdyni. pociąg z bielska-białej do warszawy. pociąg z warszawy do wrocławia. pociąg z gdyni do warszawy. pociąg z warszawy donikąd. z miasta a do miasta be, przez miasto ce. miasto ce. miasto na wu. przelotowe. docelowe. moje. krążycie wokół. moi. sami.…

śniło mi się wczoraj że robiłam gdzieś straszny chlew międzyludzki i oborę towarzyską. i że brodziłam po pas w soczystozielonej trawie podszytej ciemnym bagnem, w które zapadałam się miękko. i że niechcący złamałam kartę sim w swoim telefonie. i że spadł deszcz. i że miałam aksamitną torebkę w kolorze magenta.…

szybka wieczorna kawa zamiast konkretnego upojenia-się-z. kolejna popielata torebka zamiast czarnych butów na obcasie. połykane słowa zamiast głośnych, dobitnych zdań. wymuszone czekanie zamiast stęsknionego galopu. kiedy wracałam do domu na ciemnej ulicy wydawało mi się, że w moim oknie widzę światło. przyspieszyłam więc kroku. zaczęłam prawie biec. jednak tylko mi…
generalnie to milczałyśmy, wymieniając między sobą zafrasowane spojrzenia. aż w końcu nasz aktyw redakcyjny wziął się-zawziął i pismo wystosował na drzwiach damskiego wucetu: no i mnie się od razu skojarzyło: Jak one te ludzie brudzo To opadajo rence Jak pracujo – brudzo Jak nocujo – brudzo Jak się nudzo -…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek