
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie.
Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
Powstał w czasach, kiedy internet był jeszcze miejscem pisania i czytania, a nie performansu i lansowania chwilowych trendów.
Nigdy nie gromadził tłumów, nie zdobywał nagród, nie był projektem tworzonym pod zasięgi i popularność.
Przetrwał mody, social media i algorytmy. Może dlatego, że nigdy nie był od nich zależny.
Istnieje nadal, bo wciąż mam coś do powiedzenia – nie zawsze mądrze, niekoniecznie głośno, rzadko kiedy efektownie.

przeprowadzka bloga zbliża się wielkimi krokami! już dziś anonsuję wstępny/przybliżony termin odbioru wirtualnych kluczy do nowego domu zazie w blogosferze ;) komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl

blog Zazie skończył w tym roku 8 lat. zamiast szampanów i podsumowań – planuję przeprowadzkę! formuła mi się nieco tutaj wyczerpała, więc zastanawiam się – co dalej. na pewno jednak nie przestanę blogować. jednak po tych 8 latach pisania w internecie – chciałam Was poprosić o szczerą opinię na…

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=SFI9s6INJPQ[/youtube] ej, przyznaję. kpiłam sobie swego czasu z patricka wolfa, bo z 'tristanem’ utożsamiały się namiętnie wszystkie „skomplikowane dziewczęta z borderline, i galopująco-pełzającym ChAD”. ale w końcu – pomimo własnego zdrowia psychicznego i totalnie czystej karty chorób oraz wewnętrznych traum – sama sobie patricka polubiłam. może dlatego, że przypomina…

nic na to nie poradzę. spodobała mi się od pierwszego – przypadkowego! – przesłuchania podczas piątkowo-trójkowej listy przebojów. nie, muzyka nie bardzo. nie lubię takich gitar. wyrosłam z pearl jam. wykonanie – owszem. przywodzi na myśl stare piosenki perfectu, które uwielbiałam jako mała dziewczynka. to, co urzekło mnie w tej…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu uuu huuu huuu! mwahahahahah!!!! muahahahah!!! rechu rechu rechu! zygu zygu marfefeczkaaaa!!! hahahhaaaa dynia złaaa!!! wydrążona. wypatroszona. flaki wyprute. muihihihihihihihi!!! dziab! dziab! dziab! zadziabać mopsa paszczą! – Psestań, cuowieku dynio wypatrosona, flaku wyflacony z…

złota polska jesień w technikolorze wybuchła nam za oknem każdego rana na podwórkowym kasztanie tłuką się między sobą i kraczą gawrony liście szeleszczą i opadają tureckim wielobarwnym dywanem jesień odbija się od ścian kamienicy i tłucze niczym mucha w pustym słoiku. nie rozumiem tego porównania, samo wyszło. jak jesień, to…

no i stało się. siódma pieczęć pękła. jeźdźcy apokalipsy ruszyli z kopyta. poszły konie po betonie. Pao skończyła 30 lat: nasza wiekowa jubilatka, zmagając się z kokluszem, lumbago, nietrzymaniem moczu i podagrą, doczołgała się jednak ostatkiem sił do Kulturalnej i zdmuchnęła świeczkę. jedną. ze względu na obturacyjną chorobę płuc oraz…

przechodzona i przeterminowana grypa wciąż daje mi w kość, w dupę i w mózg. a przede wszystkim w nosogardziel. już mnie to nudzi, a lekarstw nie lubię z zasady. ostatkami siły woli zmuszam się do łykania tabletek codziennych, bez których ani rusz. i więcej nie chcę. teraz powinno się tutaj…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu wirujący bęben pralki naprawdę mnie relaksuje. tutaj proszę – podkład dźwiękowy: najlepsza bhangra z Pendżabu i wczuwamy się: oto zabaweczki moich mopsich muflonków… zaplute, wyciumkane, wykochane przesiąknięte zapachem mopsich ciałek i pyszczków dzwoniące, piszczące i pierdzące ukochane i dręczone…

nie wiem, co łączy te trzy piosenki. jeszcze tego nie odkryłam. jedno jest pewne – wzbudzają we mnie falę czułego rozrzewnienia i nieopisanej tęsknoty, od której chce mi się płakać. Lana del Ray 'Video Games’ Beirut 'Postcards from Italy’ Local Natives 'Airplanes’ może…
Pewien mistrz zapytał ucznia: – Gdybyś wisiał na drzewie, mając związane ręce i nogi, trzymając się gałęzi jedynie zębami, a na dole przybył by jakiś człowiek i zapytał cię ‘dlaczego Bodhidarma przyszedł z Indii do Chin’, to co byś wtedy zrobił? ale w Twojej sytuacji naprawdę. naprawdę to…

owszem, zasadniczo jest mi lepiej, aczkolwiek nie na tyle, by przenosić góry. a to właśnie miałam w planach. siłą woli przemieścić kilka pasm, łańcuchów i masywów. tymczasem siedzę. piszę. nie piszę. marudzę. pracuję. słucham smutnych piosenek. nudno mi. ze wskazówki sekundy kapią. leje się za godziną godzina. z zegara…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek