
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie.
Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
Powstał w czasach, kiedy internet był jeszcze miejscem pisania i czytania, a nie performansu i lansowania chwilowych trendów.
Nigdy nie gromadził tłumów, nie zdobywał nagród, nie był projektem tworzonym pod zasięgi i popularność.
Przetrwał mody, social media i algorytmy. Może dlatego, że nigdy nie był od nich zależny.
Istnieje nadal, bo wciąż mam coś do powiedzenia – nie zawsze mądrze, niekoniecznie głośno, rzadko kiedy efektownie.

Śniło mi się dzisiaj, że wszystkie moje paprocie zaatakował wełnowiec, a ja zraszam je wodą z solą, a potem padają z tych paproci miliardy kropelek deszczu. I że mieszkam w pokoju o kamiennych ścianach ze sklepieniem krzyżowo-żebrowym i w jednym z tych sklepień jest wmurowany wielki kryształ i przez niego…

Reklamy zewsząd namawiają Cię: „Podaruj sobie odrobinę luksusu…” – ale co to jest odrobina?! Na co komu odrobina?! O jakich sumach my tu rozmawiamy? – Ja Ci radzę, od serca: Idź na całość, nie ograniczaj się, ociekaj złotem, kąp się w szampanie, tańcz na stole, kochaj i rzucaj! Bo kto…

Śniło mi się, że pędzę mostem Poniatowskiego uczepiona zewnętrznej burty tramwaju. Pędziłam na lotnisko, bo miałam lecieć do USA, ale dziwnie, bo Airbusem przez kosmos, serio (już drugi raz dni mi się, że do Stanów leci się przez kosmos). Ale okazało się, że zapomniałam paszportu i dzwonię do Mamy,…

Czasem uronię symboliczną łezkę, że nie udało mi się zostać „sławno blogerko i influenserko”, która dostaje gifty od firm i kosmetyki „Hello body, bye-bye brain”. Jednak powiem Wam, że poszczęściło mi się o wiele bardziej, bo czasem dostaję naprawdę wyjątkowe prezenty od wyjątkowych osób – takie prawdziwe i od…

Chciałam zrobić coś miłego i świątecznego z mydła, ale wyszło mi coś takiego… Nie wiem, co jest ze mną nie tak. Znów próbowałam wczuć się w klimat świąt, jakiś stroik kupić czy dekorację świąteczną… I znów nie pykło. Za 8 zeta kupiłam drewniany pentagram. Myślę, że i tak będzie lepiej…

Przez ponad 18 lat lat na blogu Zazie – jako Czytelnicy notek i Oglądacze zdjęć – śledziliście moje porażki, potyczki, miłości, związki i rozstania, problemy i sukcesy, ot zwykłe życie przeciętnej dziewczyny: najpierw dwudziestoparoletniej, piszącej magisterkę i pakującej się w dzikie przygody; potem trzydziestoletniej, znajdującej wielką miłość; trzydziestopięcioletniej, będącej w…

W całej Polsce trwają protesty przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, zakazującemu aborcji z powodu ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. Tysiące ludzi wyszło na ulice, bo zabrano im jedno z podstawowych praw człowieka, a mianowicie prawo do decydowania o własnym życiu. A skoro o nich mowa, to może warto przypomnieć, że…

Bez fanfar, balonów i konfetti. W ramach urodzinowego prezentu kupiłam sobie czarny turmalin i cytryn oraz postanowiłam, że nie będę już więcej wątpić w sens pisania, ani tym bardziej wątpić w siebie. Nie mam powodów, by wątpić. Mam ich za to mnóstwo, by w siebie wierzyć i kibicować sobie ze…

apdejt z października 2020: a jednak – jak zwykle – zmieniłam zdanie. archiwum pozostaje otwarte! Po 18 latach uporczywego uprawiania zwierzeń w internecie – tu, na blogu Zazie – postanowiłam, że nadszedł czas, by dorosnąć i ostatecznie zamknąć za sobą przeszłość. Zbliżają się moje 42. urodziny, rozpoczyna się nowy rok…

jeśli myślisz, że zapomniałam, to się mylisz. jeśli sądzisz, że nie potrafię tego wywlec na światło dzienne – z czarnej nory, z piwnicy, z szafy i spod dywanu, to mylisz się jeszcze bardziej. na pytanie, czy masz się zacząć bać, odpowiadam: tak. oh, what a joke you played on me…

Czy każda blogowa notka musi być istotna, utkana z kunsztownie dopasowanych słów, pęczniejąca od znaczeń ukrytych pomiędzy wierszami i poświęcona odwiecznemu bólowi dupy? No nie musi. To po pierwsze. Po drugie: jutro są moje imieniny, jako że w papierach mam “Olga”, więc wydaje mi się to całkiem dobrym pretekstem, by…

Tej wiosny bardzo szybko się zestarzałam, przytyłam jeszcze bardziej i zdziczałam już do reszty. Na pytanie, dlaczego nie piszę bloga, odpowiadam, że piszę książkę, po czym patrzę jeszcze przez chwilę w pusty ekran komputera i zamykam laptopa. Siedzę z nosem w telefonie, podglądając resztę świata odnoszącą oszałamiające sukcesy: zwinnym susem…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek