
Do zrealizowania mocno offowego, bardzo niezależnego i teoretycznie niskobudżetowego filmu drogi będą nam potrzebne – prócz braku scenariusza – następujące elementy: * trasa: Warszawa – Wrocław – Kudowa Zdrój – Hradec Kralove – Praga – Pilzno – Regesburg – Monachium – Insbruck – Bolzano – Trento – Vason * Kombajn…
jesteśmy w drodze na południe. stop. odezwiemy się za jakieś 1.500 kilometrów. stop. o ile mają tam internet. stop. bo śnieg to na pewno. stop. jeśli chcecie wiedzieć, co robię – a raczej, z czym się zmagam – to patrzcie tu i tu. stop. jeb! bardzo śmieszne, ha ha ha.…

jako bardzo początkujący alberto tomba postanowiłam nie dzielić się póki co ze społeczeństwem moim kunsztem narciarskim podczas uprawiania paralityczno-konwulsyjnego slalomu giganta u podnóża stoku przy udziale własnych odnóży (w liczbie 2+2) oraz obiektów peryferyjnych w postaci nart i kijków (2+2). podziękowałam panu Markowi za poświęcony mi czas oraz odmówiłam…

wiadomo nie od dziś, że ze sportem jestem za pan brat. skaczę o tyczce, gram w bierki, kręcę podwójne axle i tulupy oraz inne takie w zależności od nastroju. chcąc sprostać moim wybujałym sportowym ambicjom, syd zabierze mnie w lutym do włoch, żebym mogła sobie nieco poszusować na wysokościach. ale…


2010-10-19 na pytanie, dlaczego z takim uporem maniaka zamieszczam nieostre fotki robione z okna samolotu odpowiem krótko i rozbrajająco szczerze. sprawa ma się tak: przez 30 lat mojego życia byłam święcie przekonana, że cierpię na skrajny przypadek aerodromofobii. że nigdy nie wsiądę na pokład czegokolwiek, co wzbija się wyżej niż…

2010-10-19 jesień. trzy lata później. coraz bardziej. to samo miejsce. jajecznica. przecież widzisz… mamy całkiem niezłe perspektywy ;) – Misiobeeeer…? No elo… stoję na czerwonym dywanie i czekam na drinki z palemką! z Poznania wyruszamy jako Miszku i Króliczku ;)

2010-09-05 otwórzcie na karcie w tle – słuchajac TEGO zamknijcie oczy… albo nie. lepiej patrzcie: armoured cars sail the sky they’re pink at dawn If I lived forever you just wouldn’t be so beautiful as the sun when it shines all over the world we’re pilots watching stars the world pre-occupied we’re pilots…

2010-09-04 schyłek lata. rozgrzewamy się żywym ogniem. ogniem dzikim i udomowionym. oraz kiełbasą. wulkany gorącej lepiej lawy dykta, sklejka, fornir, paździerz, deski z gwoździami, sosna, gazeta i meble z ikei a ponad ogniskiem – pełen bukiet tablicy mendelejewa okadza nas jadowitym dymem kiszone ogórki smakują lepiej.

2010-08-31 widok z okna. nic tylko biec w tę zieleń, w tę zieleń, w tę zieleń… pan i władca zielonych włości wypatruje, czy jaszczomb na wzgórzu siędzie… bo gdy jaszczomb na wzgórzu siędzie, to znak – że ognisko trza palić będzie… idziemy w las tropić jaszczembia… tu go raczej nie…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek