
malownicza okolica, fotogeniczny pałac, przepyszne jedzenie – wszystko prawda. ale w Wiechlicach i tak najfajniejsi są ludzie: tutaj naprawdę przyjaciele naszych przyjaciół są naszymi przyjaciółmi. jest cudownie rodzinnie :))) dzieci, mopsy, dorośli i mniej dorośli ;) W jak Wielki Wakacyjny Wypoczyn Wiechlicki a teraz…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu stare porzekadło głosi, że życie bez mopsa jest możliwe, aczkolwiek zupełnie pozbawione sensu. wakacje tym bardziej. nie wyobrażam sobie relaksu, odpoczynku i wakacyjnej formy życia bez naszych czworonożnych parówek. co prawda auto-podróżowanie z mopsami przez pół Polski to wyzwanie dla…

w tym roku naprawdę nic, ale to NIC – naprawdę! – nie zapowiadało wakacji. brak pracy, brak kasy, depresja i znużenie rzeczywistością. w pierwszych dniach sierpnia bliska byłam szaleństwa i rozpaczy. i wtedy weszła Czmuda. cała na biało. rzekła: – Wiechlice! a ja i Syd trzy razy umarłyśmy ze szczęścia.…

switch-off. wyłączyłam wszystko, spakowałam manatki i pojechałam w cholerę. hen, daleko na zachód! z Sydem, Czmudą, Quentinem i mopsami. chłonąć krajobraz. czerpać energię. niespiesznie. zwyczajnie. najprościej jak się da. niebo. drzewa. trawa. komary. chmury. mgły nad polami. ja nie wiem, co takiego jest w tym miejscu. może…

tak na szybko melduję, że jesteśmy, żyjemy i mamy się świetnie. było cudownie, bosko i rodzinnie, zdjęć mam pierdyliard i ciut ciut ale nieustający sajgon warszawskiej rzeczywistości porwał nas z miejsca i kręci młynkiem niczym powietrzna trąba. więc na fotorelację i opisy wszelkich wiechlickich przygód mopsich oraz radości międzyludzkich trzeba jeszcze chwilę…

obcych miast nie zwiedzam. lubię po nich łazić. szwendać się, włóczyć i snuć. dla niepoznaki leniwie, od niechcenia incognito, z lekką blazą ukrywającą moją obcość tutaj. są miasta, w których czuję się pewnie. to te na południu. im bliżej czech, tym bardziej. na północy wieje dla mnie chłodem. nigdy nie…

w połowie drogi między Gdańskiem a Toruniem stajemy na kotleta – Ej, kobieta! Dawaj kotleta! dla naszych szanownych klijentów, kliętów, klientuf… poetyka kart dań rozwala mnie wszędzie – jak Polska długa i szeroka ale jeść trzeba! w oczekiwaniu na kuchnię polską – A pierogi ruskie som? – Jestem gruba…. Jestem…

dama galionowa na Czarnej Perle – przelewa z pustego w próżne „Gdańsk – morze możliwości” & „Żegluj z żeglugą” – czyli: gdańska szkoła copywriterska Danuta, Elżbieta i Małgorzata – czyli: 90% pań z Gdańska nie widzi różnicy… – więc po co przepłacać? tymczasem pani Mariola dogląda…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu * własne dzieci zawsze wydają się człowiekowi najcudowniejsze na świecie. * traktowanie psów jak dzieci jest chore i nienormalne! * ile wy kasy wydajecie na te psy?!! * siczki-kupki, papki-srapki, dupki-łapki… weź się ogarnij! * czemu ciągle jeździcie z…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu ej, no nie wierzę. jeszcze wczoraj staliśmy bezradnie na zasranym podwórku stajni dorado, a dzisiaj boso na białym piasku… jesteśmy nad morzem!!! oto niezbity dowód. – Cekajcie, sama musem to fprawdzić! – Ja nie fprawdzam, wierzem mamie na suowo!…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek