
„Małe, beżowe figurki, siedzące w pozie tłustego Buddy i patrzące na nas – ludzi – ciemnymi, skrzącymi się oczkami, kręcąc przy tym łebkami i robiąc przedziwne miny, sprawiaja wrażenie, że o czymś myślą. Jeżeli tak, to o czym? Jeśli o nas, to może lepiej nie pytać…”
[S.Kuchlewski, Mops]

Na jednym z poniższych zdjęć możecie Państwo zobaczyć starą grubą fokę ze swoimi młodymi, na kolejnych – same młode, a także towarzyszącego im Ojca. Tymczasem zapraszam do obejrzenia trzymającej w napięciu relacji wojny psychologicznej Miszura. …

Czuczu kocha wysoka trawę oraz obce panie na spacerze oraz dziadziusiów na ławce pod blokiem. Kocha też zdechłą rybę i martwego kreta. Oraz dzieci na placu zabaw. Czuczu bardzo by chciała chodzić do przedszkola i nie może zrozumieć, dlaczego na placu zabaw razem z nią nie mogą być dzieci, panie,…

Oto Małe Czuczu – wcielona radość, miłość do całego świata i afirmacja życia 24/7. To dzięki niej podniosłam się z żałoby po odejściu Kumoka i z kolejnego rzutu depresji. To Czuczu robi z naszego życia polkę galopkę, małpiarnię, cyrk i wesołe miasteczko. Nie sposób jej nie kochać i nie cieszyć…

Oto niepowtarzalna okazja, by bez zbędnych słów narracji, przyjrzeć się geniuszowi i szlachetności naszej seniorki – Misia Miszura, która we wrześniu kończy 13 lat.

Byliśmy dzisiaj na kontroli ogrodowej: roślinność plantatorów-amatorów rośnie w siłę! Uspokojona tym faktem Matka Zazie rąbnęła się na leżak i pozostała na nim całe popołudnie, a Tata Marcin tańcował towarzysko z resztą rodziny oraz naszymi grubymi pajacami ogrodowymi… …

Pogodziłam się z odejściem Kumoka, spokojna i pewna, że moje ukochane mopsie dziecko przeżyło swoje życie od początku do końca, w najlepszy możliwy sposób. Nadal tęsknię, nadal zdarza mi się zapłakać, ale już nie z rozpaczy, tylko ze wzruszenia, z miłości, z wdzięczności, ze wspomnień. Od 1,5 roku śpię…

Zapytalismy ostatnio Czuczełko, czy wie jak ma na nazwisko… A ponieważ usłyszeliśmy beztroską odpowiedź twierdzącą, zaciekawiło nas, czyje nazwisko wymieni Czuczu. I teraz nie wiem… Czy „Kszypczak” to jst nazwisko sąsiada, listonosza czy pani ekspedientki z Lewiatana, no ale skoro Czuczu twierdzi, że jest Kszypczak, to nie będziemy mu…

Świat nie przestaje zaskakiwać Małego Czuczu. I właśnie dzisiaj postanowił objawić naszemu Ciągutkowi istnienie innego Ciągutka po drugiej stronie lustra. Mindfuck Czuczełka był przepotężny! Długo nie mogło dojść do siebie, ani tym bardziej ustalić statusu ontologicznego „tego drugiego”… …

Rodzice Matki Zazie na swojej zasłużonej emeryturze postanowili zostać przydomowo-ogrodowymi plantatorami wszystkiego, co da się zjeść. Już od wczesnej wiosny kiełkują jakieś roślinki, które potem w doniczkach zamieniają się krzaczory, a potem w jakieś warzywa. Proces ten jest skomplikowany i nie do końca za nim nadążamy. Zwłaszcza kiedy podczas…

Jakiż to jest łobuz, to głowa mała! Ale poza godzinami łobuzowania i pajacowania, Małe Czuczu jest słodką hubą przyssaną do Matki Zazie – w tej kwestii nic się nie zmieniło przez ostatnie miesiące. No więc cóż począć, tulę, noszę, kanguruję i bujam…

Poszliśmy na spacerek do przepięknego i tajemniczego parku okalającego szpital psychiatryczny w Tworkach. Mizur bardzo lubi to miejsce, ponoć ma tu wielu znajomych, ale niestety nie chce nas z nimi poznać. Miszurek lubi tu sobie przysiąść i kontemplować nad naturą wszechrzeczy… …

Kocham tu mieszkać… Już nigdy nie wrócę do Warszawy. Tuż za naszym blokiem rozciąga się Kraina Traw i Wód. Leżąc w łóżku słyszę przez otwarte okno żaby rechoczace o zmierzchu i ptaki o świcie… Oto poranna audycja ptasiego radia w Krainie Traw …
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek