
„Małe, beżowe figurki, siedzące w pozie tłustego Buddy i patrzące na nas – ludzi – ciemnymi, skrzącymi się oczkami, kręcąc przy tym łebkami i robiąc przedziwne miny, sprawiaja wrażenie, że o czymś myślą. Jeżeli tak, to o czym? Jeśli o nas, to może lepiej nie pytać…”
[S.Kuchlewski, Mops]

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu poranna mopsia rozgrzewka – jeszcze w łóżeczku – wygląda mniej więcej tak: potem mopsy rozkręcają się na dobre i przez godzinę w domu nie słychać nic prócz łomotu grubych szkitek o podłogę, albowiem trwa wielka gonitwa pardubicka ze skakaniem…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu baloniku nasz malutki rośnij duży okrąglutki… Miszur bez przerwy coś je, przeżuwa, miętoli, ciamka i memła nawet jeśli są to piżamowe gacie ciotki Quentin – jesce popić muse… bo siem nafpiernicauem na stywno… – Opanuj się, kulfonie jeden –…

2010-12-06 komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl

2010-12-01 nie je. bo tak. to znaczy je, ale tylko wtedy, gdy rozsypywałam jej kuleczki karmy po podłodze. wczoraj. dzisiaj musiałam już pstrykać tymi kuleczkami przez cały pokój, by mogła je łapać w locie. co będzie jutro? futro. syd nie uznaje niekonwencjonalnych metod odżywiania. masz tu, jedz. ale już! no…

2010-12-01 Miszurik-Wampirek mówi „Ceść, ciocia!” i pokazuje Misioberowi swoje zabawki – Baf siem! – bo Miszurik lubi się zabawić. albo obrazić na okoliczność zbyt malej porcji rozrywek i uciech. po 6. godzinach zabawy Kumok udaje, że śpi… tymczasem stopka Miszurika niecierpliwie porusza paluszkami w oczekiwaniu na kolejny ubaw. komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl komentarze…

2010-12-01 – Budzę się rano, a ona już tu jest… Idę na spacer, wracam… jest. Zamykam ślepia, liczę do dziesięciu, otwieram i… jest. – Śpi sobie, mlaszcząc buzią i furkocząc malutkim noskiem… Przebierając w powietrzu łapkami, poprykując z cicha… Jest sobie jak gdyby nigdy nic… – No dobra, mama… To niech ona…

2010-11-30 z czeluści zabezpieczonej folią (na wypadek gwałtownego osikania) sofy wypadło na podłogę mopsie niemowlę a następnie przypełzło do mopsa właściwego i wpierniczyło mu się na plecy komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
nie więc helou, piję sobie kawkę, piszę strasznie ładne i okrągłe zdanka, prześlicznie je formatuję elegancką czcioneczką i zamykam w zgrabniutkich dokumencikach, które wysyłam mailem, mam ładną bluzeczkę, pomalowałam nawet rzęsy, odbieram telefony i mówię do słuchawki równie krągłe i mądre oraz profesjonalne wyrazy. a teraz uwaga – wstaję od stołu po…

2010-11-10 swego czasu bezskutecznie poszukiwałam Kumokowiego rodzeństwa na psich forach. teraz, kiedy mamy Miszura i poznałyśmy jej mopsie siostrzyczki, marzy mi się, by znalazły ciepłe domy i kochające ręce, gdzieś niedaleko. albo nawet daleko, byleby tylko wiedzieć gdzie. bo fajnie jest się spotkać, zobaczyć jak rosną, jak bardzo są do siebie…
minęła 7.30. w naszym mieszkaniu trwa właśnie wielka gonitwa pardubicka – Kumok i Miszur biegają jak oszalałe, tłukąc zawzięcie szkitkami o panele. znów zaspałam. nienapisane teksty męczą jak czkawka. usiąść, skończyć, wysłać i zapomnieć. Miszur, nie gryź Kumoka! Kumok, przestań szarpać Miszura! Kumok!!! Miszur, puść ucho Kumoka!! Miszur, przestań lizać…

– Nic już nie będzie takie jak przedtem… – Mamo, no sorry, ale wiesz… mamy z Miszurem do pogadania… – A teraz ci zrobię pierdutki w brzuszek… ej, pacz… prrrrr…. upfffrrrrr…. pppfrrrr…. fajne? – Aaaaaaaaaaaahhhraaaaa ueeeee aaahhhhhrrrrraaa uaaaaaaaaa…. – Apcia… apcia… apcia… Miszur! – Aaaaaaaaaaa…. uaaaaahahahahahahaaa….. puuuuscaaaaj!!! puuuscaaaaj Kumoook!!! –…
życie płynie nam łagodnie rzadką wytrawną kupą i słomkowym moczem o delikatnym aromacie południowych zbocz. zdążyłam już zapomnieć, że taki mały szczeniak jest prawdziwą przetwórnią spożywczą i tłucze na akord, wyrabiając w dwie godziny 600% dziennej normy dorosłego psa. ile by mu nie dać, tyle zje, a jeszcze więcej wydali.…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek