
„Małe, beżowe figurki, siedzące w pozie tłustego Buddy i patrzące na nas – ludzi – ciemnymi, skrzącymi się oczkami, kręcąc przy tym łebkami i robiąc przedziwne miny, sprawiaja wrażenie, że o czymś myślą. Jeżeli tak, to o czym? Jeśli o nas, to może lepiej nie pytać…”
[S.Kuchlewski, Mops]

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu zawsze powtarzam, że nie może być zbyt różowo. i nie jest. otóż mopsy mamy śliczne, ale problematyczne. słodziutkie, lecz chorutkie. i jeśli ktoś sądzi, że posiadanie mopsa to jest permanentna ekstaza, radość i grupowe hasanie po zielonej trawie, to…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu – Dzień dobly państfu, na imię mam Kumecek, na nazwisko nie powiem, bo zapomniałam… Witam państwa na tlawie w ten jakże skocny wiosenny dzień… Ja siem zawodowo zajmuje skakaniem oras piłkom mordo-noznom oras frizbi! – A to…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu niektórzy wiosnę już znaleźli: nie czekając na zieloną trawę i poranna rosę – praktykują popierdalanie świńskim truchtem po klepisku tymczasem mopsy dokonują grupowo rytualnego wejścia i wyjścia z błotnistej kałuży – uznając tym samym wiosnę za rozpoczętą…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu wiadomo, że z mopsem dobrze wychodzi się tylko na zdjęciach w internecie. w realu jest nieco gorzej. począwszy od kupy, siku i gruczołów okołoodbytowych, przez alergie, arytmie i przerosty podniebienia miękkiego, po kłopoty z nerkami, oczami i dysfunkcjami natury…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu czyli: filmiki mopsorodzinne :) uwaga! tylko i wyłącznie dla amatorów mopsich parówek. reszta Szanownych Czytelników niech lepiej nie ogląda – a jak obejrzy, to niech potem nie pisze w komentarzach, że nuda. ostrzegałam! ;) poniżej: dowód filmowy…
![Kumok i Miszur on the sofa [+filmik]](https://dev.zazie.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/kumciu_01-300x200.jpg)
strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu tydzień chorowania w domu dobiegł końca. nie znaczy to bynajmniej, że jestem już zdrowa. jestem tak samo chora. co prawda już bez gorączki, ale za to z bólem uszu. poszłam dziś do pracy w spodniach narciarskich. nienawidzę zimy. now…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu po tygodniu przykładnego – jak nigdy! – leżenia w domu, łykania tabletek, wygrzewania się pod kołdrą i innych cudownych zabiegów mających przywrócić mi pełnię sił witalnych bez kaszlu, gorączki, smarków do pasa i strumieni potu – wiem jedno: mam…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu najpierw trzeba się ponapierniczać piąsteczkami: potem coś przekąśić… o poranku wpiernicza się także biały ser. mordą rzecz jasna. z mordą upapraną białym serem sępi się o resztę. o cokolwiek. nawet o czarną kawę bez…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu oto rozpoczął się dzień, w którym kawa na stole stygnie mi zbyt szybko – a urlop wzięty na dopilnowanie kilku spraw okazał się pełnoobjawowym okresem chorobowym z bólem gardła i gorączką. czy ja się ostatnio nie chwaliłam, że jestem…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu uwierzcie mi, że mopsów znam trochę i ciut-ciut, ale takiego przytulaka jak Baks, to jeszcze nie widziałam! :D wystarczy go dotknąć, a już przewraca się na plecki i wystawia do głaskania i masowania swój mięciutki pękaty brzuszek… noc…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu jako Czytelnicy i Oglądacze mojego bloga już pewnie wiecie, jak kochane, cudowne, zabawne i radosne potrafią być mopsy ;) nie będę więc po raz kolejny pisała, jakim szczęściem jest posiadanie w domu mopsa. to widać gołym okiem – wystarczy…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu są ludzie, z którymi od razu coś „klika”. tak po prostu. bez zbędnych proszę, dziękuję, bardzo mi miło. takich ludzi często poznajemy po… mopsie ;) mops jest znakiem szansy na wzajemne zrozumienie, sygnaturą emocjonalnego ciepła, objawem specyficznego poczucia humoru…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek