
„Małe, beżowe figurki, siedzące w pozie tłustego Buddy i patrzące na nas – ludzi – ciemnymi, skrzącymi się oczkami, kręcąc przy tym łebkami i robiąc przedziwne miny, sprawiaja wrażenie, że o czymś myślą. Jeżeli tak, to o czym? Jeśli o nas, to może lepiej nie pytać…”
[S.Kuchlewski, Mops]

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu tuż za włazem Sputnika z jednej strony rozciąga się fosforyzująca zielenią Galaktyka Liściastego Chlorofilu, z drugiej zaś – bezkresne połacie Błękitu Turnbulla ze skał heksacyjanożelazianu, pośród których dryfują sobie mopsy: pozapinane w kosmo-kapoki chroniące ich gumowate ciałka przed naporem elektromaterii i deszczem…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu upodobania są jak wiadomo, proszę państwa, różne. jedni lubią, jak im cyganie grają – inni jak im buty śmierdzą. ja natomiast najbardziej na świecie kocham mopsy i uważam, że nie ma nic piękniejszego niż śpiący pies. nie jest…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu Miszur, moje alter ego. czyli Weltschmerz i ADHD. 9 września skończyła całe trzy latka. ale nadal chodzi do żłoba. bo jest mała. chociaż kiedyś była jeszcze mniejsza => [TUTAJ] i [TUTAJ] kocham każdy centymetr jej miękkiego grubego ciałka. jest prześliczną,…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu w tym roku wakacje spędzamy na Ochocie – w Posłańcu i na północnym balkonie: chłodna bryza pośród gorących mas sierpniowego powietrza. i wierzgający Kumi-prosiaczek, który przed chwilą koniecznie i absolutnie musiał wpakować się na kolanka mamusi… a teraz natychmiast…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu duszno. parno. żarliwie. apogeum lata. wychodzimy na spacery bladym świtem i po zachodzie słońca. mopsy sapią z gorąca. chowają się pod ławkę i przywierają ciasno brzuszkami do wilgotnej ziemi. no i co ja mogę? chłodzę, wachluję,…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu – Co robif? Pracki? – To naleśniki, Kumeczku. – Nareśniki czyri duże pracki…? – Nie będę tego jadła… Nie rubieu… – A daj buziaczka! – No dobra… Buziaczki ruuubieu…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu dzisiejszej nocy spałam zaledwie 2 godziny. [suspens] położyłyśmy się o jakiejś drugiej w nocy. z rozkoszą rozciągnęłam się na łóżku i nagle… moja stopa natrafiła na coś mokrego i zimnego. jęknęłam, bynajmniej już nie z rozkoszy. będąc matką mopsów,…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu moje zdanie na temat niekontrolowanego rozrodu psów oraz plusów sterylizacji i kastracji znajdziecie TUTAJ {klik!} – nie będę się więc powtarzać. nigdy nie planowałam, by Kumok i Miszur były suniami hodowlanymi: – Kumoka dyskwalifikuje brak rodowodu oraz naprawdę słabe geny z…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu w niedzielny poranek tradycyjnie mkniemy (no dobra, toczymy się) do Posłańca na śniadanie dzień dobry, ja poproszę 6 litrów kawy, bo inaczej zasnę i wpadnę za sofę… dzień jest zawieszony na sznurku, pod burzowym niebem, mam oczy na zapałki…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu Lusia jest maleńką, 1,5-2 letnią mopsiczką. Chudy kurczaczek waży tylko 5 kg. Prawdopodobnie pochodzi z pseudohodowli i służyła do „produkcji” mopsich szczeniaczków. W chwili obecnej przebywa w Domu Tymczasowym u wolontariuszki z M-jak-Mops. Szukamy dla Lusi ciepłego,…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu roziskrzony majowy poranek, pierwsza fala senności po pierwszym dzbanku kawy. mopsy, wyspacerowane i najedzone, zapadły w leniwą drzemkę: nóżka przy nóżce, pupka przy pupce i dwa śpiące ogonki Kumeczek rozsmakowuje się w słonecznych snach Miszurek unosi mięciutką…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu jeśli chcecie przed narodzinami potomka potrenować sobie „rodzicielstwo bliskości”… koniecznie sprawcie sobie mopsa. albo najlepiej dwa. mops wytłumaczy wam, że coś takiego jak „strefa osobista” nie istnieje a wasze ciało jest po prostu specyficznym ukształtowaniem rzeczywistości, na które…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek