2010-05-03 Maue Biaue Boa nie mogło się już doczekać swojej pierwszej prawdziwej majówki. koczowało więc na tobołach i niecierpliwie tupało swoją grubawą szkitką. Maue dzielnie zniosło nocną podróż wzdłuż, w dół i na lewo. o 5.00 Biaue Boa zamrugało wyspanymi oczkami, pytając „w co się bawimy i gdzie jest moje…
2010-04-26

2010-03-21 komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl

godzina 22.50 mops śpi snem twardym i głębokim na kanapie godzina 22.53 przebudzony mops galopuje na trasie kuchnia-przedpokój-pokój godzina 22.58 mops ponownie śpi snem twardym i głębokim na kanapie godzina 23.04 mops chrapie, pobekuje i jęczy przez sen godzina 23.11 nagle przebudzony mops targa ryjem michę, domagając się szóstej…
masłokurczak na wzmocnienie, doktor house na niemyślenie, gorąca herbata z miodem na wewnętrzne ciepło, my – na dobre i na złe. i zwinięty w krewetkę mały gruby pies śpiący na kolanach, który budzi się na dźwięk migawki aparatu i siada na baczność – wdzięcząc się do obiektywu.

to chyba jakiś żart. to niemożliwe. absurdalne i niedorzeczne. przecież wczoraj była wiosna, sama widziałam! jak mam rozumieć to białe gówno, które dokumentnie oblepiło cała rzeczywistość? spóźniony kontyngent śniegu 2009/2010 nie będzie przecież czekał do następnej gwiazdki. na gwiazdkę mamy w kraju zwykle +7*C i szare popłuczyny. – Kumok, widzisz…

2010-03-13 na okoliczność pierwszego słońca idziemy z Kumusiem szukać wiosny: miały być świeżuchne źdźbła trawy, biedroneczki i wonne kwiecie, a jest… no wiecie: i na nic się zdają matczyne napomnienia: dziecko okazuje się istotą krnąbrną i upartą: nawet psie ciasteczko nie koi skołatanych nerwów emo-mopsa: obraza majestatu i wypieranie relacji…

2010-03-13 poranek z małą kluseczką, która kolebie się po mieszkaniu na zaspanych jeszcze nóżkach… piszczenie w tonie „daj jeść… daj jeść… chies ma pusty brzuszek…” mina numer 5 – „bardzo biedny, mały i niekochany chies” teraz już obie leżymy na podłodze… moja mała pomarszczona i włochata buzia :* chies psi……
zeszłej nocy przyśniło mi się, że Kumok jest obojnakiem i na zawsze pozostanie małym, mopsim dzieckiem. po południu ze zdumieniem stwierdziłam, że własnie dostała swojej pierwszej w zyciu cieczki. więc przeżywamy. teraz się zacznie. mamo, czy mogę iść sama na podwórko. mamo, dzisiaj nocuję u perełki spod szóstki. mamo, nie…
sobotnie zawieje i zamiecie śnieżne. niesiemy opatulone maleństwo do weta a potem zakopujemy się autem na parkingu i nie możemy ruszyc z miejsca. nie da się ukryc, że mamy zimę. komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek