
2010-10-14 mops to rasa, w którą wpada się po uszy. traci się zdrowy rozsądek, którego miejsce zajmuje odtąd serce. mops nie jest psem, którego się "ma". z mopsem się żyje. w idealnej symbiozie. blisko. w objęciach. twoje życie cudownie zwalnia i nabiera kolorów, ciepła, radości. coraz częściej łapiesz się na…

wyobraźcie sobie to. i poczujcie. jest luty. trzaskający mróz i śnieg po kolana. chowamy się w ciepłych kokonach własnych mieszkań, pijemy gorącą herbatę i czekamy na wiosnę. tymczasem w jednym z internetowych serwisów ofertowych pojawia się ogłoszenie – „sprzedam psa”. niby nic takiego. a jednak… tym razem „przedmiotem” transakcji nie…

2010-08-13 rację miał nasz Doktor Dolittle, który przekonywał mnie, że wbrew temu, co wyczytałam w internecie na temat mozolnej rehabilitacji, przemywania jodyną, podawania soli trzeźwiących, terapii biomagnetycznej i hipnozy – mój Mopsi Pierożek dojdzie do siebie po upływie doby, a ja sama zapomnę, że w ogóle była jakaś operacja… 15…

o czekającej Kumoka operacji wiedziałyśmy od dawna – nasze Maue BiaueBoa jako typowy mops miało problemy z oddychaniem. zbyt długie podniebienie miękkie sprawiało, że Glon się zapowietrzał, szybko męczył, a parę razy nawet zemdlał. takie niedomaganie to prawdziwy problem dla Nindży szybkiej jak strzała, która w jednym momencie chce zbawić…

2010-08-08 – No więc to jest tak, że kiedy jesteś małym mopsem, takim naprawdę małym i mięciutkim jak kaczuszka, to chyba oczywiste, że muszą się o ciebie troszczyć. No więc, żeby tak było, to nie wiem… możesz się na przykład zacząć strasznie drapać… najlepiej tylną szkitą po oczach… Albo zakrztusić…

2010-08-01 prawda, że tęskniliście za Małą Białą Kiełbasą – Otyłym Boa Dusicielem – Śmieszną Tłustą Krewetką – Grubonikiem Tarchomińskim – Kluchonem Zwyczajnym – Mięciutkim Pierożkiem? oto jest. zawsze gotowa do skoku. przyczajony forfiter, ukryty kiwaczek. świat to dla niej zbyt mało. sięga wprost po twoje serce. wymemła, oślini, obkicha i…

2010-07-07 aż człowiek kichnie, poruszy papierami, wstanie od pracy po herbatę, podrapie się w ucho czy ziewnie. to znak, że pies ma natychmiast zeskoczyć z łomotem z kanapy i z gracją małego grubego prosiaka uderzać taranem w nogi człowieka, okładać go swoimi śmiesznymi piąstkami i namolnie drzeć japę. – baaaaafmyyyy…

2010-07-05 nigdy wcześniej nie miałam psa. i o dziwo nigdy za nim nie tęskniłam. jako dziecko nie męczyłam rodziców o wymarzonego azorka czy dżekusia. było mi to obojętne. miałam chyba inne sprawy na głowie. oraz alergię na sierść. poza tym w moim ego-świecie nie było już wolnych miejsc. do czasu.…

2010-06-14 niedziela w samo południe. tupot kilkudziesięciu grubawych szkitek na świeżej zielonej trawie. chrumkanie. postękiwania. szaleństwo merdających ogonków. wspaniała okazja, by zaprezentować szlachetny stęp rodem z Wielkiej Pardubickiej – raz, dwa, trzy, prawa! cztery, pięć, sześć, bęc! popisać się koloraturowym mopsim sopranem, który kruszy najtwardsze mury poocierać się w tłumie…

2010-06-12 mops chłodzi brzuszek i dobiera się do zimnego mleka komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek