
zatroskany Miś Miszur zwrócił się do mnie z pytaniem, czemu Małe Czuczu szcza na pieluchy i sra po kątach – zamiast jak normalny człowiek i każdy szanujący się pies – kucać pod krzakiem i czynić swe powinności mina Misia wyraża dezaprobatę, lekkie obrzydzenie i cień pogardy dla zwyczajów…

wracam stęskniona do domu, a moi cyrkowcy – w składzie: Kumok, Miszur i Małe Czuczu oraz Tata Marcin – już na mnie czekają: W pełnej gotowości sennej! Za każdym razem, gdy tylko moje obłe cielsko spocznie na powierzchni mniej lub bardziej płaskiej… Małe Czuczu wdrapuje się na mnie,…

Przepłakałam tę majówkę z tęsknoty za Kumokiem, no ale co zrobić… Czuczełko próbowało mnie pocieszać: tuląc się, wariując i gryząc moje palce… cała jestem pogryziona, ośliniona i przeżuta :))) z kolei Misiu obdarowuje mnie swoimi najpiękniejszymi szczerbatymi uśmiechami, od których topnieje mi serce… Gdybym tylko mogła wziąć…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu ❤️Kumok i Miszur❤️ nierozłączne. Jest 1 maja 2022 – dokładnie dzisiaj mija rok odkąd Kumok zaczęła swoją walkę z nowotworem serca i dokładnie pół roku odkąd odeszła… Ale i tak każdej nocy śpimy razem i już zawsze będziemy razem.…

Emocjonalnie nadal jestem w czarnej dupie, ale gdy tylko otwieram rano oczy – obok mnie wije się coś tak cieplutkiego, pachnącego i kochanego, że… grzechem byłoby zignorowanie tego żywego dowodu na cudowność życia i piękno świata… tuż obok Czuczełka jaśnieje druga kochana buzia – mój słodki Miś Miszur:…

Mija właśnie rok od chwili, gdy Kumok zaczęła chorować… Dzisiaj jest ze mną słabo, smutno, źle. Kolejny przypływ bólu, żalu i tęsknoty za Kumokiem. Nie walczę z tym. Po prostu to przeżywam. Wiem, że minie. Choć teraz trzyma mnie w pełnym zanurzeniu, bez słońca i bez tlenu, na samym…

nie mogę uwierzyć, jaki to jest mały kochany skrzacik śpi sobie zawinięta w becik i popiskuje znajdź na zdjęciu szczeniaczka popierdalającego kurcgalopem po pokoju mówię jej, że nie wolno obgryzać roślinek jest bardzo niepocieszona, bo dopiero co odkryła, jak zajebiście jest tańcować z monsterą i sanseverią …

Nowonarodzone istnienie, świeżo kiełkująca duszyczka, dopiero co ulepione ciałeczko – a wszystko zanurzone w miłości i emanujące radością… Czuczu jest taka łagodna, słodka, ufna i bezbronna wobec świata… – zupełnie jak moje serce jest bezbronne wobec tej miłości, która spadła na mnie pośrodku mojej czarnej dziury. …

Matka Zazie i Tata Marcin mają ten luksus, że pracują twórczo głównie z domu, więc mopsie prosięta nie są skazane na długie godziny samotności, ale raz na jakiś czas Matka Zazie musi wyjść z gniazda celem gościnnych występów w mieście stołecznym. Robi to niechętnie, ale nie ma wyboru. I…

Wpadliśmy oboje z Marcinem w jakąś manię robienia zdjęć Czuczełku – co gorsza wszystkim, co akurat mamy pod ręką – począwszy od telefonu na tosterze skończywszy, co zresztą widzicie na poniższych fotkach, których jakość jest porażająca: Ale słodycz Czuczełka rekompensuje wszystko! Patrzę na nią i po prostu nie…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek