![[recenzja] Ziaja Pro, Peeling z mikrogranulkami bardzo mocny](https://dev.zazie.com.pl/wp-content/uploads/2015/05/ziaja_pro_peeling_z_mikrogranulkami_bardzo_mocny_05-300x162.jpg)
Ziaja Pro, Peeling z mikrogranulkami bardzo mocny to moje odkrycie sprzed kilku lat, któremu byłam wierna bardzo długo, z rozkoszą heblując twarz naprawdę ostrymi drobinkami aż do czerwoności. Musiałam się jednak z nim pożegnać z dwóch powodów: po pierwsze – po kuracji miejscowym retinoidem (Atrederm) moja skóra, pomimo całkowitego…

dzień 03: czwartek, 4 sierpnia 2016 Przez tydzień nie pisałam notek odchudzaniowych – z prostej przyczyny: przeżywam kryzys. Kryzys wiary w sens odchudzania, ideę diety, zasadność ćwiczeń fizycznych oraz całą resztę tego badziewia, które jako proces miałoby zaowocować 10-kilogramowym spadkiem wagi. Chcę schudnąć, jasne, że chcę. Ale po drodze dopada mnie…

dzień 02: wtorek, 26 lipca 2016 wstałam o 6.00 rano, po zaledwie 4 godzinach snu. prysznic, spacer z Mopsimi Paróweczkami, a następnie… szturm na lodówkę. ⇒ odżywianie wg programu METABOLIC BALANCE (czytaj…) no to sobie dzisiaj poszalałam…. śniadanie: jajko na twardo, 3 plasterki sera owczego, banan, mango – nie, to nie jest Metabolic…

dzień 01: poniedziałek, 25 lipca 2016 No to zaczynamy… Nie wiem, ile dać sobie czasu na zrzucenie 10kg. Fajnie by było, gdybym poradziła sobie w 2 miesiące. Nie wiem, czy to realne…? ⇒ odżywianie wg programu METABOLIC BALANCE (czytaj…) śniadanie: jajko na twardo, awokado, oliwki obiad: pieczona ryba z cukinią, czosnkiem i…

dzień 00: niedziela, 24 lipca 2016 Zaczęłam się odchudzać w minioną niedzielę i choć wystartowałam naprawdę zacnie, to – jak zapewne zauważyłyście – notki krzewiące ideę weight-loss’u i samoakceptacji bynajmniej nie pojawiały się tutaj jak grzyby po deszczu. Oczywiście, że przyznam Wam się do wszystkiego, ponieważ z głębi serca wyznaję filozofię „Don’t bullshit…
![[ODCHUDZANIE]: „Metoda Gabriela. Jak schudnąć bez diety?” – Jon Gabriel](https://dev.zazie.com.pl/wp-content/uploads/2016/07/metoda_gabriela-300x178.jpg)
Dzień, w którym 186-kilogramowy Jon Gabriel, finansista z Nowego Jorku, doznał objawienia, nie wyróżniał się niczym szczególnym. Ale tego właśnie dnia amerykański grubas, jadąc drogim autem trasą nr 4 w New Jersey, nagle uświadomił sobie, że… “Moje ciało chce być grube i dopóki ten stan trwa, nie mogę w żaden sposób…
![[ODCHUDZANIE]: Zazie, a może Ty po prostu chcesz być gruba…?](https://dev.zazie.com.pl/wp-content/uploads/2016/07/i_wanna_be_fat2-300x174.jpg)
Kiedy opowiadam szczupłym znajomym o tym, jak bardzo wymyślne i logicznie pokręcone tricki stosuję wobec jedzenia w całym tym moim nieszczęsnym procesie odchudzania, skonsternowani biedacy patrzą na mnie, niemo poruszając ustami i próbując sformułować w miarę delikatne i taktowne pytanie, które koniec końców sprowadza się do jednego: – A nie…

Na fali skutecznego odchudzania, zachłysnąwszy się własnym sukcesem, bardzo łatwo zrobić z siebie idiotkę i klepiąc się po płaskim brzuchu, przekonywać inne laski, że to nic trudnego i że dieta to twoje drugie imię, a silna wola to przydomek bojowy. Owszem, no chwała tobie, że dałaś radę i schudłaś, ale…

Jako że od wielu lat zajmuję się hobbystycznym nurzaniem ciała i ducha w odmętach depresji i nerwicy – przeplatanych wybuchami obsesyjno-euforycznej miłości do życia oraz codziennym zwykłym pajacowaniem spod znaku Pikusia – wydawać by się mogło, iż poszukiwanie Sensu zlokalizowanego gdzieś wyżej i bardziej transdendentnie, nigdy nie było moim celem.…

instynkt samozachowawczy podpowiada mi, że to jest właśnie ten moment, w którym powinnam jebnąć się w łeb, wziąć głęboki oddech i kurcgalopem zapierdalać po pomoc. a raczej – sama sobie jej udzielić, zanim poskładam się na dobre. bo wtedy – zamiast ratować Syda – sama pójdę kamieniem na dno, ciągnąc…

– obiecywałam, liżąc swoje rany i opatrując Twoje; sprzątając pobojowisko, zbierając do kupy wszystkie rozpierdolone w drobny mak kawałeczki naszego codziennego teatrzyku. Nigdy więcej nie będzie takiego lata, gdy rozglądamy się za wysokimi dachami i mocnymi drzewami; drzemy prześcieradła i pleciemy sznury; zamawiamy w restauracjach ostatnie posiłki, które i tak…

you know nothing, jon snow. to wszystko odbywa się poza tobą. i tak nie robisz zakupów, nie masz w zwyczaju. a ja tymczasem wystawiam się. jak na jarmarku. kupczę wątpliwymi wdziękami, puszczam szklane oko po podłodze. patrz, jak rozkładam się na czynniki pierwsze. wyjmuję je sobie po kolei i kładę na…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek