2003-02-14 czasem dziwnie widzę ludzi, z którymi rozmawiam. wydaje mi się, że są tak mali, tak miniaturowi, lilipuci i calineczkowaci, że mogłabym ich połknąć albo że są strasznie daleko, za jakąś dźwiękoszczelną szybą. wciąż się od nich oddalam, jakbym stała na mostku odjeżdżającego pociągu. czasem jestem maleńkim ciałkiem doczepionym do przeogromnej głowy, która…
2003-01-23 – jutro o 13.000 przy poczcie MINIEMY SIĘ – mogę się uśmiechnąć jeśli Cię poznam?
2003-01-22 wszystko może się zdarzyć, nie wiem jeszcze co. jestem na rozdrożu.
2003-01-21 witaj, Lucy. nie znasz mnie, lecz ja „znam” Ciebie… może minęłyśmy sie kiedyś na ulicy.
2003-01-18 Siedzę sobie przy moim stole zawalonym książkami. Stół pod oknem. Okno zamknięte. Za oknem „zawieje i zamiecie śnieżne”. I coś, co wprawia mnie w osłupienie: płatki śniegu… na kartkach mojej książki. Ja rozumiem, że okno jest nieszczelne, ale żeby śnieg w stanie nienaruszonym przenikał przez …. Ktoś mi kiedyś opowiadał,…
2003-01-12 Bywam tam raz w tygodniu – w piątek. Idę jedną z willowych ulic, zatrzymuję się pod numerem 18 i wchodzę. Nie ma mnie przez godzinę. Potem wychodzę. Wracam tą samą ulicą. Czasem spotykam jakieś samotne zwierzę – kota albo psa. Czy one same wyprowadzają się na spacer? A może szukają…
2003-01-10 Nie dobijaj się Nie otworzę Ci Nie wyglądam dziś przesadnie ładnie Późno przyszedł sen Przyszedł i był zły Nie mam siły na zabawę w przyjaźń Nie, nie, nie Nie to nie Mówię nie gdy myślę nie Czemu więc czytasz nie Jakby „nie” było „tak” Nie dobijaj się Nie otworzę…
2003-01-08 kobieta bez mężczyzny jest jak ryba bez roweru
2003-01-06 (przeczytane w: Pełnym Głosem nr 1/1993) – Na własne podobieństwo cię tworzę, Taro – powiedziała bogini i z zielonego marmuru ulepiła Tarę. Tara miała rude włosy, dziurawy ząb, a w policzkach dwa dołki. Był to nowy kanon estetyczny epoki postpatriarchalnej i bogini, patrząc na świat, z radości zacierała ręce.…
Fatalnie. Totalna degrengolada psychiczna i fizyczna. Innymi słowy – schodzę na psy. Nic nie robię, snuję się całymi dniami. Jestem gruba i brzydka. Jem słodycze. Dziś rano, prawie przez sen, zjadłam całą tabliczkę Milki z orzechami. Musiałam się pocieszyć, bo sen śnił się okropny – K. wyrzucał mnie z domu, wszystko…
sama jestem. po raz pierwszy od 9 lat. nie ma przy mnie drugiego życia, pod które mogłabym się podczepić i udawać, że to moje własne. wypełniać się nim codziennie i w każdej chwili zawłaszczać je bardziej i bardziej.
2002-12-31 Koniec roku – Wszystkie kąty Tego niestałego świata Zamiecione. Basho
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek