
mentalnie jestem ciężka jak stutonowy słoń. w brzuchu mam po dziewczynie kamień, który wciąż nie chce skruszeć. ledwo oddycham. ale i tak, mimo betonowych butów i kuli u nogi, niepoprawnie ciągnie mnie ku górze. patrz, jak latam!
zoś włączyła swoje kieszonkowe silniki odrzutowe… … i wespół z miszczynią pobiegła straszyć uciekające zakonnice * * * stary młynek. dla dziewczynek. wszystko tu krzywe. albo nas przekrzywiło. nieco. – taki mam wysięgnik, o pacz! – jak mogę stać prosto, skoro to lustro krzywo wisi?! * * * – jeśli…
rozwijamy flagi – niech sobie połopoczą na wietrze i promują zakazane wartości. – zaz, myslisz, że powinnam jechać na platformie w spódniczce z piór? urocza generatorka tęczowych baniek :) dancing queer :) strefa sacrum – wielebny szymon niemiec. strefa profanum – anna patrini, dzika kocica w stalowej klatce. duet skinny…
obejrzany właśnie film zainspirował nas do stworzenia choreograficznej wariacji na temat. figura I: zaz przedstawia symboliczny obraz procesu inicjacyjno-kreacyjnego – wzrastanie idei, tęsknot oraz wzbieranie wewnętrznego witalizmu, który niebawem rozsadzi sztywne ramy codziennej egzystencji… figura II: pierwszy krok w chmurach to metafora aktu przekroczenia granic świadomości i konwenansów międzyludzkich… figura…
” Cómo decir que me parte en mil las esquinitas de mis huesos…
przyleciała z sąsiedniej galaktyki i stanęła tuż przede mną. przywiozła ciasto marfefkowe w pudełeczku i kilka fajnych historii. więc będziemy tak stać z zadartymi nosami i patrzeć w gwiazdy, aż nam powpadają do ust.
– stój, powiedziałam! – lu zawzięcie tresuje swojego narowistego rumaka. – hmmm… zjadłabym to… i to… i jeszcze to. a na deser tamto. i owo. – o, pokaż co tam masz…? – [i grzebie mi widelcem w talerzu] generalnie chodzi o to, żeby się zagadać na pożegnanie i cały czas…
nie mogę uwierzyć, że w tym roku obchodzimy 15 rocznicę naszej znajomości. liczyłam dwa razy i wychodzi, że tak. zaczęło się od tego, że wracaliśmy razem po szkole do domu i zawsze stawaliśmy pod moim blokiem na krótką pogawędkę. czasem kilkugodzinną. i wtedy jego mama dzwoniła do mojej mamy, żeby…
chmielna. koparka weszła w szkodę. niedobra-niegrzeczna. płaczą tapety z trzeciego piętra i freski z drugiego. biomechaniczne dominy i cyberorganiczni niewolnicy na ścianie pokoju mariusza z wydziału nauk o żwieniu. * * * miniaturowy, ultra-mobilny, kompaktowy – bardzo starannie wykonany klon Bajki. Haluta, Bajka i Lokator. oraz Zaz po drugiej stronie…
astr zjadła szybciej. a ja cały czas gadam i macham w powietrzu plastikowym widelcem. – pacz tam! – pokazuje astr. a ja odwracam się i patrzę przez długą chwilę. * * * a poza tym zakupiłam dwie spódniczki w rozmiarze 36 oraz waciki. astr nabyła krem pod oczy.
– no proszę cię, zjedzmy jednego małego chińczyka… może być na pół! – cholera, trzymajcie mnie! kupić jej sajgonkę, to zaraz wszystko wywali pod stół! – nie gniewaj się, zaraz ją znajdę! … masz chusteczki? – och! moje drogie, na ziemi bytuje mnóstwo bakterii i mikrobów! – powiedziała zafrasowana ciocia…
świadoma grzechu łakomstwa i nienasycenia – Blu udaje, że wcale jej tutaj nie ma. zaz – wręcz przeciwnie. napchawszy sie po kokardę naleśnikiem ze szpinakiem, a nastepnie naleśnikiem z truskawkami – radośnie celebruje swoje napchane jestestwo i rosnącą dupę. zapłacze później. ale z pewnością widowiskowo. * * * głos…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek