
jestem jakaś niewyraźna. na podobieństwo pogody i reszty atrybutów przedwiośnia. self-esteem i samopoczucie ogólne mam wprost proporcjonalne do ilości napisanego tekstu i odwrotnie proporcjonalne do ilości przyswojonych kalorii. innymi słowy – dużo pracuję i dużo się odchudzam. aktualnie nurtuje mnie zagadnienie w stylu – dlaczego jedni są po prostu piękni…


nasz klub książkowy ma już ponad 2 lata i nieustannie ewoluuje. pijemy coraz mniej alkoholu, unikamy skandali obyczajowych, nie wszczynamy już tylu bójek. wygląda na to, że coraz bardziej chodzi nam o czytanie książek. a może po prostu się starzejemy? ;) tym razem powróciłyśmy do korzeni, do gołego muru, do…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu jak na psa nie zsocjalizowanego pomiędzy 3 a 5 oraz 8 a 12 tygodniem życia (z mózgiem – według podręczników – obezwładnionym przez wyprodukowane w nadmiarze hormony strachu) podczas swego trzeciego w życiu spaceru Miszur prezentuje się całkiem…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu to że Kumok lubi się pokazać tu i ówdzie oraz od niechcenia zadać szyku – wiadomo nie od dziś. jednakże Miszur wiódł do tej pory żywot nieco pokątny, wysoce umowny i niejako półgębkiem. skrywany przed światem pełnym zarazków i…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu Miszurek skończyła własnie pół roku – jednak tak samo jak Kumok – długo chorowała już „na starcie” i przechodziła wielogtygodniowe leczenie (ale zupełnie na co innego – mamy więc pełne spektrum mopsich chorób i przypadłości wieku dziecięcego) – skutkiem…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu – Słuchajcie dziewczynki, jest sprawa. Mamusia musi napisać teraz zajebiście ważny tekst i ma na to tylko godzinę, rozumiecie? Dlatego bądźcie kochane i grzeczne. Tylko godzinkę, dobrze? Miszur: – Cyli ze co? Idziemy na spacelek? S piłeckom?! Kumok: …

prima aprilis. czyli że ma być jakiś żarcik. no to mamy problem, bo jest mi tak kurwa nie do śmiechu jak nigdy. marzec jak zwykle sponiewierał nas wszystkich do tego stopnia, że póki co czerpiemy radość głównie z oddychania i reszty procesów życiowych. zaprawdę powiadam wam, cieszcie się swoimi organizmami…
Nie moja. Nie wasza. Po prostu Babcia. Wszem i wobec znana jako Babcia. Kto o Niej słyszał, kto Ją znał, kto miał z Nią przyjemność (albo na swoje nieszczęście nie) – ten wie. Jedna z najbardziej charakternych starszych dam powojennej Warszawy. Piekielnie inteligentna i szatańsko sprytna, nieznośnie uparta, do bólu…

sery i kiry. dziewczyny i kiery. zofia cała w sprężynkach – taka ładna dziewczynka ;) Zazie z kokardą od dupy strony. Syd jak zwykle ascetycznie i konkretnie. Miszczyni zamyślenie. się nie. i z pierścieniem. też nie. miej na to wyjebane. miej na to wymalowane. szok i inne narządy płciowe. budzą…

pytam się dziewczyny od brudnych piksli, jakie mam skarpetki dzisiaj założyć. a ona mi na to, że czerwona. dobra, mówię. mam takie. i zakładam je niniejszym: a ona mi na to: – pfyt, to nie są skarpy! oszukanistko jedna! komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl

sprząta sobie. w życiu, w pracy i na blogu. owszem, ma dzióbek. i dupę w rozmiarze czterdzieści i cztery. albo większą. oprócz tego ma się nieźle. robi sobie zdjęcia srajfonem i coraz mniej się przejmuje. a zamiast się bać idzie w końcu na badania. profilaktyczne. wróci tutaj 1 kwietnia. a…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek