
zdecydowanie czuję wiosnę. i jestem zakochana ;) I want to make you feel like you’re the only girl in the world like you’re the only one that I’ll ever love like you’re the only one who knows my heart only girl in the world…

dzisiaj będzie łóżkowo. orientacje, konfiguracje i pozycje, w jakich to robicie – w tej akurat chwili są dla mnie najmniej istotne. liczy się tylko – ile? jak długo? ale nie w marzeniach, planach i pobożnych życzeniach – tylko realnie, faktycznie, namacalnie i na co dzień. no więc – jak…

Olga, idź stąd. pobaw się. daj mi spokój. zasypiam na leżąco, siedząco, stojąco. jest mi słabo, dziwnie, ciężko i gorąco. kładę się na przystankach, w autobusach, przy biureczku na komputerku – pytasz, co robię – leżę sobie nieprzytomna, o tutaj, w wełnianym sweterku. nie budź mnie, zostaw, idź precz. tak,…

Yuna, Come as you are przyjdź, przyjdź i nie zwlekaj. bo stygnę i ścinam się w sobie. przyjdź i uratuj. nie każ mi dłużej czekać. wyzwól mnie z okowów grubych rajstop i swetrów, w których trudno mi oddychać. przyjdź i zabierz ode mnie zbędne kilogramy smutku i nostalgii. przyjdź i odcedź mnie od…

w starych mailach znalazłam swoje zdjęcie z grudnia 2008. chciałam je kiedyś wrzucić na bloga, ale nigdy tego nie zrobiłam. z perspektywy czasu widzę, jak wszystko układa się w całość. potrzeba tylko cierpliwości. morza cierpliwości. i wiary. w cokolwiek. w kosmos. w siebie. w kogoś innego. dlaczego myślę o tym…

na zakończenie sezonu śniegów i gołoledzi popadam w dyskretnie przerywany okresami czuwania i pisania – błogi sen zimowy. zakopawszy się w piernaty, obłożywszy się szczelnie mopsami i Sydem udaję, że surowe poranki nie mają miejsca, a kołysanie autobusu to tylko senny majak między jednym a drugim zapadnięciem się w…

pewnie nigdy nie zastanawialiście się, ile Waszego wynagrodzenia idzie na ZUS i podatki. ja też o tym nie myślałam, dopóki nie zaczęłam prowadzić własnej firmy. zaciskam zęby, miotam przekleństwa i płacę. płacę, płacę… nieprzerwany strumień mojej ciężko zarobionej kasy zasila kolejne brzuchy ministerialnych urzędników, buduje…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu czyli: filmiki mopsorodzinne :) uwaga! tylko i wyłącznie dla amatorów mopsich parówek. reszta Szanownych Czytelników niech lepiej nie ogląda – a jak obejrzy, to niech potem nie pisze w komentarzach, że nuda. ostrzegałam! ;) poniżej: dowód filmowy…

stało się. bociany wystartowały z Czarnego Lądu ku polskim strzechom, bursztynowym świerzopom i dzięcielinie-pale. słowo się rzekło i nim bocian wiosenny u płota – ja znów będę piękna, wiotka i jeszcze bardziej powabna niż zazwyczaj. innymi słowy – odchudzam się. serio. dotychczas oszukiwałam, ale teraz mówię prawdę. w niedzielę…
![Kumok i Miszur on the sofa [+filmik]](https://dev.zazie.com.pl/wp-content/uploads/2012/02/kumciu_01-300x200.jpg)
strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu tydzień chorowania w domu dobiegł końca. nie znaczy to bynajmniej, że jestem już zdrowa. jestem tak samo chora. co prawda już bez gorączki, ale za to z bólem uszu. poszłam dziś do pracy w spodniach narciarskich. nienawidzę zimy. now…

niedzielnego poranka dowiaduję się, że Whitney nie żyje. w głowie mam dwie piosenki i trochę bezsensownej złości, z którą nic nie mogę zrobić. oto głos, który wywoływał wypieki i przyspieszone bicie serca u 12-letniej Olgi: i ukochana piosenka Olgi dorosłej: oraz duet idealny – Whitney & George: i…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek