
czyli: pisz i zarabiaj na blogu – a AdTaily zabierze Ci wszystko! to będzie krótka notka. złożona z samych faktów. no więc niniejszym: bloga piszę od 10 lat. ponad rok temu założyłam konto na AdTaily. w prawej bocznej szpalcie pojawiały się reklamy zamówione przez klientów AdTaily. nie moderowałam ich. każdy…

obiecałam sobie, że będę milczeć. i milczałam, zaciskając zęby. teraz powiem niewiele więcej. ale powiem. przeraża mnie łatwość, brak refleksji i beztroska niefrasobliwość, z jaką rzesze anonimowych i milczących dotąd przez 914 dni internautów teraz – wypełzłszy ze wszystkich dziur i zakamarków sieci – zamieszcza komentarze, komenciki i komciaczki smutek.…

może jestem aspołeczna, ale kompletnie zwisa mi to, co sądzą na mój temat obce panie z odległej części internetu ;) ważne jest to, co sądzę ja i moi bliscy na temat reszty świata. to wszystko. dziękuję zatem wszystkim 'życzliwym’, którzy z wypiekami na twarzy lecą z jednego podwórka na drugie,…

now I’m not looking for absolution forgiveness for the things I do but before you come to any conclusions try walking in my shoes a jakby wszystkiego było jeszcze zbyt mało, dopadła mnie boleść straszliwie fizyczna. i tak od rana, tłukąc uparcie tekst za tekstem, popijam kawą ketonal forte.…

kochani, przemyślałam sprawę. tak dłużej nie może być! ja muszę iść z czasem, z postępem, z osiągnięciami. jestem nowoczesną, wyzwoloną kobietą. uprawiam seks w wielkim mieście, smaruję sie balsamem do ciała i myje zęby. ja się nawet już odchudzam! a ten blog nie nadąża. on się zatrzymał w rozwoju. on…

ktoś w komentarzach – i w trosce zapewne o moje dobre imię, tudzież inne dobra osobiste – zafrasował się w kwestii blogowego ekshibicjonizmu i szukaniu na mnie… haka? yhym O_o zdziwiłam się nieco, bo czemuż ktokolwiek miałby na mnie czegokolwiek szukać? i co by miał niby znaleźć na blogu? że…

mówię to, co myślę i tak też piszę. chętnie podyskutuję, proszę bardzo. nawet z Lilką. mogę perorować na najbardziej absurdalne tematy. nie moderuję postów czytelników przed opublikowaniem. nie kasuję niewygodnych komentarzy czy słów krytyki pod moim adresem. jeśli jednak ktoś sądzi, że może sobie tutaj tak po prostu wejść i…

kobita, co czyta – poczebuje neutrocyta! umcyt… umcyt… umcyt… ale bez obaw, nie będziemy ssać Waszej krwi :> Aśka ma raka, rak ma Aśkę. Aśka ma Jaśka i resztę supermocy. oraz japońskie tabsy TS-1, które kosztują w cholerę i jeszcze trochę. pomóż, dorzuć swoją dychę – to tyle co…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek