
właśnie tak się czuję. w kratkę. raz tak, raz śmak. sama ze sobą gram w klasy. Heike, Gudrun i Emma w duszne sierpniowe popołudnie… skaczą, głośno wyśpiewując podwórkowe wyliczanki ene due like fake, torba borba ósme smake deus deus kosmataeus i morele baks! – ooo nie! skucha!…

* [wszystkie cytaty pochodzą z wierszy i dzienników Sylvii Plath] I am inhabited by a cry. Nightly it flaps out Looking, with its hooks, for something to love. I am terrified by this dark thing That sleeps in me; All day I feel its soft, feathery turnings, its malignity.…

Wojna jest dobra dla przemysłu guzikarskiego. Tak wiele guzików na niej ginie i trzeba je zastąpić – całe pudła, całe wózki guzików naraz. Rozpadają się, przysypuje je ziemia, stają w płomieniach. To samo można powiedzieć o bieliźnie. Z finansowego punktu widzenia wojna to cudowny ogień; olbrzymia, alchemiczna pożoga, z…

And now the moment we’ve been waiting for is here. Que sera, sera. Whatever will be. The future’s not our… I believe in the future. I don’t believe in miracles. Can it be true: it must be true! No doubt! Life is going on as normally as ever. But suddenly something seems to have…

Bianka jest urwisem. wszędzie jej pełno – biega, skacze, drze się i wymachuje małymi piąstkami… jednak między godziną 17.03 a 17.53 Bianka pije herbatę na tarasie. i nie ma jej dla nikogo: w filiżance z misiem, pije czarną herbatę z odrobiną mleka i cukru. zawsze. dzień w dzień. nic wtedy…

na przekór dennemu nastrojowi postanowiłam, że każdego sierpniowego dnia będę publikować na blogu zdjęcia moich lalek w ramach photo-challengowej akcji każdy dzień to inny temat, inny rekwizyt i inna stylizacja. przy okazji poznacie inne moje lalki. oto Zyta o poranku: Zyta jest stworzeniem nocnym. ma w sobie trochę…

nie da się ukryć, że rarkę Orkę – której fotki z „dzieciństwa” możecie zobaczyć tutaj – uczyniłam teraz jeszcze bardziej podobną sobie samej – mnie samej – kiedy lat miałam naprawdę niewiele. będąc małą, smutna i zamkniętą w sobie dziewczynką, spacerowałam po świecie, czyniąc w nim uparcie chaos i spustoszenie.…

oto Orka po pierwszej fazie blythe’owego customizowania: do poprawki: mechanizm oczu, wymiana rzęs i dwóch par eye-chipów, wymiana ciałka na pure neemo flection oraz kolejny repaint po podaniu „głupiego jasia” i rozkręceniu główki – Orka zerka ciekawsko w stronę narzędzi operacyjnych… a oto i mechanizm…

lalka Blythe Simply Chocolate w wersji podstawowej, stockowej i nietkniętej żadnym ostrym narzędziem wygląda tak: jej wypolerowana plastikowa buźka świeci się jak – nie przymierzając…

na kilka dni przed Blythecon Europe 2012 w Berlinie – czyli zlotem wielbicieli, miłośników i fanatyków kolekcjonerskich lalek Blythe – spotkałam się z Honoratą, Alienorą i Malkamą oraz naszym lalkowo-blajtkowym stadkiem: od lewej stoją Blythe: Very Vicki (Alienory), Prairie Posie (Malkamy), Simply Chocolate (Zazie), Simply Peppermint (Honoraty), Prairie Posie (Honoraty), Very…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek

