
jestem, obecna. ale zgłaszam nieprzygotowanie do zajęć i brak pracy domowej. przepraszam. pomilczę jeszcze chwilę, a potem wszystko opowiem, dobrze? o diecie, owsiance i kaszy jaglanej, o sprzątaniu i myciu podłogi octem, o upale i włosach, które schną w pełnym słońcu, o tym, że najpierw nie mogę spać, a…

sama w domu. ogłuszam się muzyką. dopadł mnie niż. gdyż. znowu wątpię. powoli dociera do mnie, że pomimo rozpaczliwych codziennych prób zaistnienia – zawsze będę niedorzeczną obietnicą i niespełniającą się przepowienią. gdyby nie moje gabaryty – rzekłabym, że jestem ot, fraszką, błahostką, maleńkim stylistycznym lapsusem, zabawnym w formie, lecz…

nie chce mi się gadać. nie chce mi się otwierać ust. wszystko, co powiem, wraca do mnie głuchym echem i brzmi jeszcze bardziej absurdalnie niż zazwyczaj. w tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak czekać. skrobać paznokciem w szklaną taflę, bębnić opuszkami palców, pozostawiając niewyraźne ślady, po których i…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu – Co robif? Pracki? – To naleśniki, Kumeczku. – Nareśniki czyri duże pracki…? – Nie będę tego jadła… Nie rubieu… – A daj buziaczka! – No dobra… Buziaczki ruuubieu…

co mnie ostatnio zajmuje? robię zaocznie specjalizację z lalczanej okulistyki i irydologii malowanej: oto świeżutka porcja ręcznie malowanych eye chipów dla moich lalek Blythe zaś pozostając w temacie zaocznej okulistyki – przedstawiam mój dzisiejszy zakup: wybrałyśmy się dzisiaj na zakupy warzywne i okazały się oneż bardzo owocne. pomarudziłam i…

odkąd, wraz z tegoroczną wiosną i dużą dawką paroksetyny, wyszłam z trwającej niemal rok depresji – znów zaczęłam malować oczy i rozpuszczać włosy, a kupiwszy sobie pół tuzina czarnych spodni (zdolnych pomieścić parostatek, orkiestrę dętą oraz mnie samą) oraz tyleż samo czarnych bluzek o powierzchni co najmniej spadochronu – zaczęłam…

w marszach, manifach i paradach równości biorę udział od 2003 roku. relacje i fotoreportaże z tych wydarzeń pojawiają się na moim blogu od kilku lat Parada Równości 2012 [klik!] Parada Równości 2011 [klik!] EuroPride Warsaw 2010 Parada Równości 2008 [klik!] o wolności, równości i związkach partnerskich też zdarzyło mi się…

wszystko robię jednocześnie. sprzątam. piszę. piorę. maluję blajtowe eye-chipy. chcę wyjść. zapominam po co. wróciłam do normy. 40 mg paroksetyny trzyma mnie w pionie. mogę nawet rzec: jestem radosna. seroxatowo beztroska. nie mogę jednak pojąć czemu od zawsze uderzam w życiu albo tylko w niskie – albo wyłącznie w wysokie…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu dzisiejszej nocy spałam zaledwie 2 godziny. [suspens] położyłyśmy się o jakiejś drugiej w nocy. z rozkoszą rozciągnęłam się na łóżku i nagle… moja stopa natrafiła na coś mokrego i zimnego. jęknęłam, bynajmniej już nie z rozkoszy. będąc matką mopsów,…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu moje zdanie na temat niekontrolowanego rozrodu psów oraz plusów sterylizacji i kastracji znajdziecie TUTAJ {klik!} – nie będę się więc powtarzać. nigdy nie planowałam, by Kumok i Miszur były suniami hodowlanymi: – Kumoka dyskwalifikuje brak rodowodu oraz naprawdę słabe geny z…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu w niedzielny poranek tradycyjnie mkniemy (no dobra, toczymy się) do Posłańca na śniadanie dzień dobry, ja poproszę 6 litrów kawy, bo inaczej zasnę i wpadnę za sofę… dzień jest zawieszony na sznurku, pod burzowym niebem, mam oczy na zapałki…

odkąd mieszkamy na Ochocie – spełniło się jedno z moich marzeń: znam swoich sąsiadów. marzenie to raczej banalne, ale po 8 latach życia w betonowej dżungli Białołęki, gdzie mieszkańcy strzeżonych osiedli przemykali chyłkiem z podziemnych garaży wprost do swoich mikroskopijnych apartamencików – zwykłe sąsiedzkie: „dzień dobry, co słychać? ale…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek