
śni mi się rzęsisty deszcz perseidów, które chwytam garściami i pakuję sobie do kieszeni, patrząc jak – trzymane zbyt długo w dłoniach – żółkną i matowieją, a dotknięte językiem w smaku przypominają podłą księżycówkę i bimber najgorszego sortu. śni mi się, że to wszystko sen, który już kiedyś mi się…

„Madryg Podświtalski Młodszy obudził się około jedenastej w południe, przetarł zmęczone oczy, napił się wody z kranu (mleko w spółdzielni było nie opłacone), zasiadł przy stole i na kartce wyrwanej z zeszłorocznego kalendarza napisał następujące słowa: Zaczynam nowe życie. Przyjrzał się rozchwianym i niepewnym literkom, westchnął i zdecydowanym ruchem przekreślił…

witam was, drodzy radiosłuchacze przed radioodbiornikami, po krótkiej przerwie spowodowanej nagłym przypływem świadomości i towarzyszącego jej dyskomfortu emocjonalnego, który na szczęście minął. wraz z kilkoma innymi kwestiami, o których innym razem. dzisiaj będzie o jednej z moich ukochanych piosenek. tej, która ma w sobie coś takiego, że gdy tylko ją…

jeśli się wstydzę, brakuje mi słów lub po prostu nie mogę napisać niczego innego – będę pisać o muzyce. tak postanowiłam. więc słuchajcie, co następuje: zupełnym przypadkiem przypomniałam sobie moją dawną obsesyjną miłość do drugiej płyty Smolika z 2003 roku. pamiętacie ją? boże, jakie to było olśnienie! jaka czułość w…

”Człowiek staje się osobą dopiero w relacji do Ty (…) relacja jest wzajemnością. (…) Dopiero gdy indywiduum uzna drugiego w całej jego inności jak siebie, jako człowieka, i w ten sposób przedrze się ku drugiemu, wtedy – w tym bliskim i przemijającym spotkaniu przełamie ono swoją samotność.” [Martin Buber, Ja…

bilans moich ostatnich działań to trzy rozgrzebane scenariusze, jakieś skrawki tekstów, dwie rozjebane w proszek książeczki, zatrzęsienie pomysłów, kilka rozpoczętych dioram lalkowych i rodzina Burkhardtów w kawałkach. nie wiem, w co włożyć ręce. i nie wiem, czy moje wkładanie rąk w cokolwiek ma sens. nie wiem też, jak odzyskać wiarę w siebie,…

mozolnie staram się odzyskać planowaną wesołość marca, o którą tak walczyłam ze sobą w okolicach lutego i prawie mi się udało, ale kilka (jak zwykle!) nieplanowanych zdarzeń oraz nad wyraz aktywny czynnik ludzki skutecznie pokrzyżowały moje plany bycia absolutnie zadowoloną z życia. afirmacja rzeczywistości i praktykowanie wdzięczności to jest, proszę…

zmęczenie kryształów to zjawisko zmiany właściwości fizycznych kryształów na skutek działania czynników zewnętrznych. przykładem zmęczenia kryształów jest spadek wydajności fluorescencji po długotrwałym naświetlaniu ich promieniowaniem jonizującym. zmiana wydajności ma charakter trwały. Na skutek zmęczenia kryształy zmieniają swoją barwę, zazwyczaj brązowieją. stałam się więc kamieniem węgielnym mojej przyszłej wieży otoczonej fosą. oprócz…

od wczesnego dzieciństwa słyszałam od wszystkich nieustannie powtarzające się pytanie: “dlaczego ty jesteś taka smutna? co się stało? uśmiechnij się!”. tymczasem, moi drodzy, nic się nie stało, a ja jestem najweselszą i najbardziej optymistyczną osobą, jaką znam. naprawdę. nie jestem smutna. może po prostu patrzycie na mnie akurat wtedy, kiedy…

jestem prosta jak drut. taki mały drucik łączący anodę z katodą, kontaktujący plus z minusem, północ z południem, dzień z nocą – przeskakujący iskrą, która rozświetla wszystko. tak, już jest jasno. już jestem po słonecznej stronie mojej ulicy. cieszę się. macham do Ciebie. but life’s alright, I guess, if sweetened…

[Scala & Kolacny Brothers, Creep, Radiohead cover] miało być wesoło, ale sprawa się rypła i chuj. jak statek kosmiczny z Lego, który posypał się w drobny mak, a ty niechcący nadepnęłaś na ten najbardziej bolący klocek i nagle poczułaś, że wszystko straciło sens. niestety naprawdę niewiele mi trzeba, żeby się…

marzec miesiącem zagryzania zębów i zaciskania pięści; miesiącem dostawania ostro po dupie za własną naiwność; tracenia kasy i zaufania do ludzi; połykania łez i tabletek na uspokojenie; wielokrotnego wybierania numeru “telefonu do przyjaciela” i w ostatniej chwili kasowania połączenia, bo przecież każdy ma własne problemy. nie wiem, co robimy w…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek