2002-08-25 – A ja kiedyś widziałem niebo… takie niebieskie…przez dziurkę od klucza. – Głupi ! Ja wiem o czym ty mówisz. To wcale nie było niebo. To było wiadro! Wiadro tam stało!!! [z filmu: „Kingsajz”]
2002-08-23 jestem oazą spokoju. pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem lotosu na gładkiej tafli jeziora. * * * Mama: – To kiedy mamy kupić z Tatą szampana? Ja: – Hę? [bo nie zajarzyłam] Mama: – No, magisterium twoje, kiedy będziemy opijać? Ja: – Nie wiem, kiedyś, w przyszłości… Mama:– Ale kiedy skończysz pisać? Ja:– Nie…
2002-08-20 Od pewnego czasu masochistycznie wyobrażam sobie taką oto sytuację: zostaję zamknięta w pustym pomieszczeniu o białych, idealnie gładkich ścianach (co by uwagi mej nie przykuwały żadne domniemane kształty na ich powierzchni). Podłoga też jest biała i równie gładka (wszak mozaika drewnianej posadzki mogłaby mnie pochłonąć na czas jakiś, więc…
2002-08-18 NABĘDĘ TOŻSAMOŚĆ. NAJLEPIEJ 24-LETNIĄ, KOBIECĄ, HETEROSEKSUALNĄ (CHOĆ NIEKONIECZNIE). TYLKO POWAŻNE OFERTY PROSZĘ SKŁADAĆ NA ADRES zazie-dans-le-metro@blog.pl WRAZ Z DOKŁADNYM OPISEM PRZEDMIOTU TRANSAKCJI.
2002-08-15 samotność *odosobnienie, odseparowanie, odizolowanie, separacja, izolacja, odłączenie; **alienacja, wyobcowanie, wyłączenie się; zamknięcie się, introwertyzm, hermetyczność; ***getto, więzienie, miejsce odosobnienia, izolatka, kwarantanna, samotnia, pustelnia; ****osamotnienie, porzucenie, opuszczenie samotny *sam, osamotniony, opuszczony, sierocy, niczyj, bezpański, bezdomny. właśnie tak się czuję.
2002-08-10 Gdybym chociaż była jak winorośl, łagodna, miłośnie oplatająca pień i konary ogromnego drzewa. Albo jakiś kwiatek, co to, nie wadząc nikomu, rośnie sobie skromnie przy polnej drodze i czeka cierpliwie na swoje miejsce w bukiecie. Albo wierny pies, który biegnie 50 km do swego pana, który uwiązał go w…
2002-08-06 czasem stęskniona okrutnie pojawiam się ludziom w mojej dawnej twarzy idę na moich dawnych stopach i dotykam ich z uśmiechem dawnymi rękoma ale zdradza mnie przejrzystość skóry przypominającej strukturę papieru i nieruchomość cienia i po przejściu moim brak najlżejszego śladu na śniegu i nagle porażeni wiedzą rozsuwają się wylęknieni…
2002-08-05 Nie potrafię być sama. Czuję się, jakby ktoś odebrał mi jedną nogę, jedną rękę, pół twarzy, pół serca. Żyję połowicznie. W ciągłym oczekiwaniu. Czekam na K. Odkąd jesteśmy razem (już prawie 4 lata) nigdy nie byliśmy osobno dłużej niż kilka dni. A teraz? Ostatnie kilka tygodni przeżyłam raczej siłą rozpędu i…
2002-08-01 „SIERPIEŃ” (wskazówki dla rolników) A ot i miesiąc upałów. Czarne jagody i borówki zakwitają śród krzaków, nęcąc powonienie. W ogrodach dojrzewa sośnina, a dąb, król drzew, rzuca cień na skoszoną murawę. Rolnik opatruje szczepionki i łowi ryby w przyległym stawie. Wołanie na ryby „cip-cip-cipuchny” przeraża je tylko i nie…
2002-07-10 Wróciliśmy porannym pociągiem. Razem. Jest we mnie spokój i smutek. Jechałam do K. radosna, ale i pełna lęku, poddenerwowana. Stęskniona – chciałam mu się rzucić na szyję; i nieufna – jakbym miała się spotkać z koms obcym. I rzeczywiście, zmienił się. TO go zmieniło. Nie rozpoznałam w nim dawnej…
2002-07-06 Pojechałam na Centralny po bilet. Po raz pierwszy od kilku dni (sic!) wyszłam na zewnątrz. Słońce mnie poraziło, dosłownie i w przenośni. Poczułam się jak Łysek z pokładu Idy wywieziony z najgłębszego poziomu wprost na powierzchnię. Świat zawirował, pociemniało przed oczami. To pewnie przez te poszerzone źrenice. Za dużo światła…
2002-07-04 Dzień rozpoczęty dziką awanturą z K., przez telefon. Nie chce słyszeć o robieniu badań. Wykrzyczał, że jestem wariatką i paranoiczką. Ręce mi opadły. Płakałam w słuchawkę. Od dawna nie układa się między nami. Zaczynam się zastanawiać czy w ogóle kiedykolwiek było dobrze.
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek