2003-01-06 (przeczytane w: Pełnym Głosem nr 1/1993) – Na własne podobieństwo cię tworzę, Taro – powiedziała bogini i z zielonego marmuru ulepiła Tarę. Tara miała rude włosy, dziurawy ząb, a w policzkach dwa dołki. Był to nowy kanon estetyczny epoki postpatriarchalnej i bogini, patrząc na świat, z radości zacierała ręce.…
Fatalnie. Totalna degrengolada psychiczna i fizyczna. Innymi słowy – schodzę na psy. Nic nie robię, snuję się całymi dniami. Jestem gruba i brzydka. Jem słodycze. Dziś rano, prawie przez sen, zjadłam całą tabliczkę Milki z orzechami. Musiałam się pocieszyć, bo sen śnił się okropny – K. wyrzucał mnie z domu, wszystko…
sama jestem. po raz pierwszy od 9 lat. nie ma przy mnie drugiego życia, pod które mogłabym się podczepić i udawać, że to moje własne. wypełniać się nim codziennie i w każdej chwili zawłaszczać je bardziej i bardziej.
2002-12-31 Koniec roku – Wszystkie kąty Tego niestałego świata Zamiecione. Basho
2002-12-21 Święta, tego mi jeszcze brakowało! Wszędzie pełno choinek, gwiazdeczek, kurwa lampeczek, jebanych mikołajów, a wszystko z plastiku. A pośród tego tłuszcza obładowana siatami, karpiami i tandetą prezentową. Będę rzygać z balkonu!
2002-12-19 Grzegorz Olszański KONIEC [fragmenty] To wszystko może się jeszcze dobrze skończyć Tom Waits zaśpiewa o wszystkich połamanych rowerach a Crystal Gayle zgubi się idąc, wśród kolorowych napisów, My wyjdziemy parę minut po ostatnim seansie i na ulicy zaskoczą nas płatki spadającego śniegu […] Horyzont zamajaczy coś za naszymi plecami…
2002-12-18 To ponad moje siły. Nigdy nawet nie myślałam o tak pięknym zakończeniu związku, bo w naszym przypadku to nie koniec miłości. Chyba łatwiej byłoby zatrzasnąć za sobą drzwi po urządzeniu sobie nawzajem piekielnej awantury. A my? Dziś przez kilka godzin siedzieliśmy z K. i wspominaliśmy „nas” – jak się…
2002-12-12 Chodź, patrz Na prawdziwe kwiaty Bolesnego świata. Basho
2002-12-08 Myślałam, że poczuję ulgę, odetchnę, rozkwitnę, pofrunę. Błąd. Pomyliłam się. Siedzę i płaczę. Leżę i płaczę. Spuchnięta twarz i zupełnie niedramatyczna czkawka (spowodowana bezgłośnym łkaniem w poduszkę). Kocham Go. Boli mnie serce. Fizycznie mnie boli. Może umrę?
2002-12-06 Rozstanie. Chwytają się słomki Żeby nie paść. Basho
2002-12-05 Nie wiem, być może zrobiłam najgłupszą rzecz w swoim życiu. Powiedziałam K. o tym, co czuję. Nie był specjalnie zaskoczony. Ze smutkiem stwierdził, że od dawna się tego spodziewał, że i tak długo z nim wytrzymałam. Nic już nie wiem, nic już nie jest jasne. I chyba nigdy nie było.…
2002-11-21 K. od prawie dwóch lat daje mi do zrozumienia, że nie jestem w stanie żyć z takim człowiekiem jak On. Jestem zbyt prosta, zbyt przywiązana do codzienności, za bardzo poddana zmysłom i ulegająca niskim pokusom.W literaturze szukam przyjemności czytania i pożywki dla wyobraźni, nie traktuję jej jako materiału do…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek