
A gdyby tak wrócić do pisania, nikomu nic nie mówiąc, nie wrzucając na fejsa linków, że „chodźcie, czytajcie, znowu tu jestem! nie wiem, na jak długo, bo bywam tak chimeryczna, że aż boli”. Co mnie naprawdę boli i jest wprost nieznośne. Tyle razy tu wracałam, zwoływałam dawne blogowe towarzystwo (które…

Letnie miesiące z tymi małymi wstręciuchami, choć jak zwykle słodkie i cudowne, z roku na rok nastręczają coraz większych trudności. Bądźmy szczerzy – Kumok i Miszur nie młodnieją, siły już nie te i wytrzymałość na upały coraz mniejsza. Wakacyjny wyjazd raczej odpada, bo raz: wszystko idzie na weterynarza, a…

środa, 14 sierpnia 2019, dwie minuty po północy – wiedziona dziwnym i niespodziewanym impulsem – puszczam głośno w słuchawkach piosenkę, która przez ponad 10 lat była dla mnie tylko twoja. przypisałam ją do ciebie zbyt mocno i zbyt pochopnie, tak jak wszystko inne. …cause you look wicked in scanty clothes,…

[dla niezorientowanych: definicję „foliowej czapeczki” znajdziecie tutaj] O tym, że z natury bliżej mi do najbardziej absurdalnych niż logicznie racjonalnych skojarzeń, wiem od dawna [możecie o tym przeczytać TUTAJ]. Jednak ubiegłej nocy po raz kolejny przekonałam się, jak daleko sięgają macki mojej wyobraźni. Otóż. Siedzę ja sobie przy moim wiekowym…

Od niemal 3 miesięcy ważę jakieś ±76kg i dalej waga nie chce drgnąć. Chyba nawet wiem, dlaczego. Po pierwsze: zapewne zaliczam odchudzaniową fazę plateau. Po drugie: moje zaburzenia jedzenia (o podłożu emocjonalnym) mają aktualnie wręcz wymarzone warunki, by rozwijać się szybko i bujnie. Po trzecie: mój organizm nieźle dostał po…

Bądźmy szczerzy: w tym sezonie, mimo obietnic poprawy, również nie zasłużyłam na tytuł “blogerki roku”, jako że częstotliwość moich wpisów oraz obecność w social mediach – pod szyldem Zazie – była mocno ograniczona. Powód jest błahy: nadmiar roboty i brak czasu, a przede wszystkim uporczywe unikanie trudnych tematów, które domagały…
??️Jeśli jesteś przemęczona, osłabiona i generalnie o krok od załamania nerwowego☠️?, powiem Ci teraz, co najlepiej zrobić w tej sytuacji. ? ??Otóż wybierz się w podróż pociągiem do Wrocławia ze swym nieogarniętym?♂️ Towarzyszem Życia i ??dwoma mopsimi małpiszonami. ?Celuj w pociąg, który rusza bladym świtem, a zamiast się wyspać –…

Siedzę sobie z boku i patrzę na wszystko, co się wydarza. A dzieje się dużo, szybko, i chaotycznie. Jakiś czas temu chciałam zakończyć pisanie bloga, zamknąć to miejsce na cztery spusty i zaorać czasoprzestrzeń. Odwlekałam to jednak z dnia na dzień, aż w końcu uznałam, że nie: że będę żałować,…

Sącząc poranną kawkę, włączasz fejsbuczka, scrollujesz od niechcenia i wtem… widzisz fotkę swojego Exa (skądinąd obecnego tu na blogu w notkach sprzed lat – tak, tak, to niejaki K.) odzianego w zdobne szaty cerkiewne przed kapiącym od złota ołtarzem, jak z pokorą przyjmuje święcenia diakońskie. To nie to, że…

Nie da się ukryć, że miniony rok nie należał do rekordowych pod względem ilości notek na blogu. Było ich raptem… 7. Uhm, siedem. Taka blogowa niemoc dopadła mnie po raz pierwszy (i mam nadzieję, że zarazem ostatni) w ciągu 16 lat prowadzenia tego internetowego bajzlu Zazie.Mogłabym powiedzieć, że w natłoku…

Przeglądając archiwum bloga, rzadko kiedy wracam do notek będących zapisami depresyjno-maniakalnej sinusoidy, emocjonalnych wyziewów czy pseudoegzystencjalnego bełkotu. Zawsze za to – z radością i wzruszeniem – wracam do wpisów o mopsach. Bo w sumie tylko one się liczą, od lat pozostając na pierwszym miejscu mojej codziennej życiowej “Listy Wdzięczności”.…

cały problem polega na tym, że się boję. po prostu boję się, że pisząc tego bloga, nie wytrzymam i popłynę, wylewając z siebie cały ten żal, ból i resztę badziewia, które w sobie noszę. nie mam z kim o tym pogadać, bo przecież oficjalnie już sobie ze wszystkim poradziłam, jest…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek