
śniło mi się nawet, że otworzyłam przewód doktorski w PANie.

Ostatnio miewam dziwne sny. To chyba od nadmiaru wieczornych seansów na kanale Discovery. Tajemnicze zbrodnie, laboratoria kryminalistyczne, portrety pamięciowe zbirów wszelkiej maści i masowo zdejmowane odciski palców. Jak zwykle oglądam te rewelacje z otwartymi ustami. Około drugiej w nocy z pokoju obok wynurza się rozczochrany Krecik mamrocząc, sunie w kierunku telewizora…

Będzie bez nazwisk, żeby nie było politycznie i anty-światopoglądowo, no ale bez przesady! Ktoś chce nam gwizdnąć Pałac Kultury! Naszą dumę stołeczną, zerowy południk tego miasta! Pewien Pan proponuje natychmiastową rozbiórkę owego „symbolu sowieckiej dominacji”, podkreślając, że jego zbudowanie było „elementem walki o polskie dusze. Obca, architektonicznie zwalista i przygniatająca…

po serii rozmów, spotkań i ustaleń – zaczynam. od jutra. nie wiem, czy dam radę, więc myślę o tym w kategoriach eksperymentu. praca po 10-12 godzin na wysokich obrotach, pod presją czasu i uogólnionego stresu. moja poprzedniczka w ciągu 3 miesięcy schudła z rozmiaru 42 do 38. więc potraktuję to…

Jak to jest mieszkać w mieście, którego symbolem jestpół-baba/pół-ryba oraz koszmarne gmaszysko będące „darem naroduradzieckiego dla narodu polskiego”?Odpowiem, że tak sobie. A już zupełnie niefajnie jest być warszawiekiemnp. w pociągu relacji Opole-Suwałki albo krakowskiej knajpie naKazimierzu. Skąd wiem? Ano z doświadczenia. I nie będę się rozpisywać, bo to co dzieje…

i umieram ze strachu.

pod zmarzniętymi murami potem ogrzewamy się światłem


[znalezione w sieci] MOTTO: „Jestem gotów plunąć w mordę każdemu, kto powie, że jestem niekulturalny.” A.Lepper To był wyjątkowy rok, takiego nie mieliśmy od 17 lat: – pierwszy raz od 17 lat do marszałka sejmu wpływa wniosek, aby Jezusa Chrystusa ogłosić królem RP, a na komendzie policji można zamówić taxi…

po raz kolejny zajrzałam do korporacyjnej poczty – i nic. nikt mnie nie szuka, nie wzywa, nie potrzebuje. nawet w kwestii tak formalnej, jak podpisanie umowy za zaległe godziny. no cóż, pewnie zapomnieli. tyle że dla mnie kilkaset złotych piechotą nie chodzi i – prawdę powiedziawszy – bardzo na nie…

las ten, co gorsza, był z i e l o n y. przyśniło mi się moje liceum. a żeby było śmieszniej – lekcja matematyki. jakieś porąbane i piętrowe działania na ułamkach, fakinszit. oczywiście zostałam wezwana do tablicy. a jakby tego było mało, na nogach miałam włóczkowe kapciuszki robione na szydełku.…

Nadkumisarz gotuje sie na Klęskę (żywiołową) Zaniepokojony doniesieniami o nadchodzącym z zachodu zagrożeniuporwania jego ukochanej różowej vespy przez wiatr, Nadkumisarzpostanowił zabezpieczyć się na wszelkie – nawet najgorsze -ewentualności. Raport z akcji: 1. Nadkumisarz dokonał dokładnych oględzin miejsca postojowego dlavespy pod kątem ewentualnych zagrożeń bhp (bezpieczeństwa i higienyparkowania). oględziny zakończyły się…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek