
zabierz mnie pe ka pe droga pod górę. drobne kamienie uciekają spod stóp. ile masz lat? jak moje żyły na dłoni. pokój z widokiem. i niebo się rozpękło. tańcząc w ciemnościach. chłopcy z ferajny. wybieram bramkę numer trzy. wejść…

idziemy przez podwórko kamienicy, w której mieszka i. kątem oka dostrzegam w oknie na parterze jakąś zaondulowana głowę, która chowając się za donicą dziwnej rośliny, bacznie nas obserwuje. ja: – co to za aktyw sąsiedzki czai się za tą rośliną? i: [z poważną miną] – to pani zenona zza zamiokulkasa komentarze ze…

nie mogłam spać tej nocy. piłam czarną herbatę, w której odbijał się księżyc. to przez niego nie mogę spać. jestem niespokojna. moje wewnętrzne zwierze mówi: rrooarr! otworzyłam okno na oścież i patrzyłam jak się ten burak buja nad czarnymi dachami. wzięłam aparat. zdejmę cię, buraku – myślę, lecz trzęsę się…

mam kilka dni urlopu. inni bruszą, a ja sobie poczywam w najlepsze odludkuję już trzeci dzień na moim końcu świata, jestem aspołeczna i dobrze mi z tym. odpoczywam od bodźców, kontaktów, słów, gestów, uśmiechów i biegania po ulicach. całymi dniami słucham red hot chili peppers i tańczę, odbijając się od…
starzy mistrzowie umierają ze starości i wyczerpania, a internauci jednym kliknięciem zapalają im świeczki [’] na onecie, choć nie bardzo odróżniają bergmana od bergsona, a fanami kapuścińskiego stają się dopiero wtedy, kiedy empik wystawi jego dzieła w promocyjnych sześciopakach za 69,99. młody-obiecujący nie wytrzymuje napięcia i strzela sobie samobója, a…

brat zaza zakupił sobie laptoka. bawi się nim, ogląda i marudzi, a jakże: brat zaza: – ale kabelek w myszy nie jest samozwijalny :( zaz: – dzizas, człowieku, o czym ty mowisz? brat zaza: – no, kabelek… zaz: – a Ty sobie kompa kupiłes czy zestaw barbie? brat zaza: –…
deszcz północny za oknem. szumi, kapie i kołysze. noc się ulewa wprost do pokoju, przez otwarte drzwi balkonu. czarna mokra plama, która wpycha mnie do środka, w krąg ciepłego światła papierowej lampy i nie pozwala wyjść, choć może chciałabym, bo przecież w wyborczej zapowiadali deszcz spadających gwiazd – alfa kaprikornidy…

gingerman i córka botanika gingerman vs. kucharz, złodziej, jego żona i jej kochanek pani tarko, kocham panią! kiss-kiss! bang-bang! ta dziwka utarła mi nosa! komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl …
a jednak. więc teraz to już z górki, tak? krem przeciwzmarszczkowy, wałki na włosach, pikowany szlafrok i kot? [bo pelargonie na balkonie już mam] when I get older losing my hair, many years from now. will you still be sending me a valentine, birthday greetings bottle of wine? if I’d…

Because I’m happy to be sad I want it all. I want it bad. Torture me and torture me It’s forcin’ me, so torture me, please. Torture me with sorcery It’s forcin’ me, so torture me, please. [rhcp „torture me”] komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl …

Gdy Gregor Samsa obudził się pewnego rana z niespokojnych snów, stwierdził, że zmienił się w łóżku w potwornego robaka. Leżał na grzbiecie twardym jak pancerz, a kiedy uniósł nieco głowę, widział swój sklepiony, brązowy, podzielony sztywnymi łukami brzuch, na którym ledwo mogła utrzymać się całkiem już ześlizgująca się kołdra. Liczne,…

W pobliżu Sanatorium roi się od czarnych psów. Różnej wielkości i kształtu, przebiegają nisko w zmierzchu wszystkie drogi i ścieżki, wciągnięte w swoje psie sprawy, ciche, pełne napięcia i uwagi. […] Znajdowałem się niemal na wprost budynku sanatoryjnego, którego oficyna bieleje niewyraźnie w czarnej oprawie drzew. Wchodzę jak zwykle od…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek