Susanna and The Magical Orchestra „Love will tear us apart again” ” to chyba najpiękniejszy jaki słyszałam cover tej genialnej piosenki Joy Division.
popołudniowy piknik w pięknych okolicznościach przyrody… rozalka rozlewa wino w plastik. na bogato i elegancko. damy oddają się nadwiślańskiemu relaksowi… oraz uzupełnianiu niedoborów kalorii wieczór nad miastem. i podwieczorek w porze kolacji.
rozciągam cienką nitkę ze słów.
o, taki klucz. noszę go w kieszeni. nie pasuje do żadnych drzwi. szukam więc dalej. stwory są wszędzie. mogę o nich opowiadać godzinami. nie, nie jestem dziecinna. woda z cytryną. upał. gwar na piętrze. miasto za oknem. obok młodsza siostra. zawsze chciałam ją mieć. ‘cause a rose is still a…

mentalnie jestem ciężka jak stutonowy słoń. w brzuchu mam po dziewczynie kamień, który wciąż nie chce skruszeć. ledwo oddycham. ale i tak, mimo betonowych butów i kuli u nogi, niepoprawnie ciągnie mnie ku górze. patrz, jak latam!
zoś włączyła swoje kieszonkowe silniki odrzutowe… … i wespół z miszczynią pobiegła straszyć uciekające zakonnice * * * stary młynek. dla dziewczynek. wszystko tu krzywe. albo nas przekrzywiło. nieco. – taki mam wysięgnik, o pacz! – jak mogę stać prosto, skoro to lustro krzywo wisi?! * * * – jeśli…
rozwijamy flagi – niech sobie połopoczą na wietrze i promują zakazane wartości. – zaz, myslisz, że powinnam jechać na platformie w spódniczce z piór? urocza generatorka tęczowych baniek :) dancing queer :) strefa sacrum – wielebny szymon niemiec. strefa profanum – anna patrini, dzika kocica w stalowej klatce. duet skinny…
obejrzany właśnie film zainspirował nas do stworzenia choreograficznej wariacji na temat. figura I: zaz przedstawia symboliczny obraz procesu inicjacyjno-kreacyjnego – wzrastanie idei, tęsknot oraz wzbieranie wewnętrznego witalizmu, który niebawem rozsadzi sztywne ramy codziennej egzystencji… figura II: pierwszy krok w chmurach to metafora aktu przekroczenia granic świadomości i konwenansów międzyludzkich… figura…
” Cómo decir que me parte en mil las esquinitas de mis huesos…
przyleciała z sąsiedniej galaktyki i stanęła tuż przede mną. przywiozła ciasto marfefkowe w pudełeczku i kilka fajnych historii. więc będziemy tak stać z zadartymi nosami i patrzeć w gwiazdy, aż nam powpadają do ust.
– stój, powiedziałam! – lu zawzięcie tresuje swojego narowistego rumaka. – hmmm… zjadłabym to… i to… i jeszcze to. a na deser tamto. i owo. – o, pokaż co tam masz…? – [i grzebie mi widelcem w talerzu] generalnie chodzi o to, żeby się zagadać na pożegnanie i cały czas…
nie mogę uwierzyć, że w tym roku obchodzimy 15 rocznicę naszej znajomości. liczyłam dwa razy i wychodzi, że tak. zaczęło się od tego, że wracaliśmy razem po szkole do domu i zawsze stawaliśmy pod moim blokiem na krótką pogawędkę. czasem kilkugodzinną. i wtedy jego mama dzwoniła do mojej mamy, żeby…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek