
no dobra, histeria ze smarkiem na klawiaturze i zgrzytaniem zębami o monitor już dzisiaj była, to teraz powolutku i na spokojnie: zrobiłam sobie kawę, przetarłam stoliczek, przeczesałam nieumytą grzywkę, wzięłam głęboki oddech i powiedziałam to na głos: – otóż, droga Olgo, musisz wiedzieć, że spierdoliłaś w wielkim stylu kilka naprawdę…

When you were here before, couldn’t look you in the eye. You’re just like an angel, your skin makes me cry. You float like a feather, in a beautiful world I wish I was special, you’re so fucking special. nie mam już siły na to wszystko. But I’m a creep,…

sny mam coraz gorsze, coraz cięższe, coraz straszniejsze. pełne bólu, przemocy i upokorzenia. pogrążam się. obmyślam pokutę. sama dla siebie jestem największym i najokrutniejszym wrogiem. you throw stones. can you see that I am human, I am breathing? but you don’t give a damn. can you feel my heart is…

myślę. obsesyjnie. zamartwiam się. łażę w kółko. rozpadam się na kawałki. trwam niepozbierana. mind the gap! ucz się. próbuję. wszystko co robię – wokół samej samej siebie – idzie mi opornie. topornie. mozolnie. dzisiaj z wymuszonej miłości własnej zjadłam rano owsiankę z jagodami goji i siemieniem lnianym. próbuję także spać,…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu mops jaki jest – każdy widzi: korpulentny, mięciutki i żabiooki prosiak na krótkich nóżkach. do kochania za całokształt. osobniczy charakter mopsa pozostaje zazwyczaj w harmonii z jego wyglądem, czyli: kocham cały świat, weź mnie na rączki, daj buziaczka, kocham…

i znów wpadłam w sam środek nocy. siedząc przed kompem, przeprowadzam pobieżny rachunek sumienia, a raczej szybki skan własnych możliwości produkcyjnych na tę chwilę. wypadam słabo. idę więc zaparzyć kawę. dom śpi, mopsy chrapią, mam do napisania pierdyliard znaków bez spacji. jestem zmęczona i spokojna. obiecuję sobie, że kiedy już…

przespałam się jakieś szalone trzy godziny, po omacku wypiłam poranną kawę i dokończyłam robotę. zapisz. wyślij. wyloguj. i dalej. trzymając się ściany poszłam pod prysznic, rozczesałam i wysuszyłam kołtun na głowie, a następnie drżącą ręką namalowałam sobie eyelinerem oczy, trochę krzywo, ale chujże z tym – ważne żeby mój rozmówca wiedział…

albo dopadło mnie jesienne przesilenie, albo naprawdę przesadziłam z robotą. od tygodnia dzień w dzień siedzę po nocach, śpię po 4 godziny na dobę, weekendów ostatnio nie miewam. chyba się nieco zmęczyłam. odpocznę dopiero koło czwartku. albo i nie odpocznę, tylko wezmę kolejne zlecenia. znacie coś dobrego na wzmocnienie?…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu jeden z najbardziej rozczulających momentów – chwila, w której zakatarzona Miszur zapowietrza się i nie może złapać oddechu, a Kumok usiłuje ją ratować. no cóż, typowe dla mopsów problemy z oddychaniem – zwane czasem katarem wstecznym (reverse sneezing) –…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek