
Kumok ochoczo korzysta z wiosny… docenia bujność trawy i możliwość szarpania jej swoimi krogulczymi pazurami Mamusia, z oskrobanymi pazurami, trzyma na rękach swoje Życiowe Osiagnięcie <3 tymczasem Życiowe Osiągnięcie ma mamusię centralnie w dupie… – Daj mi to! Daj mi! Daj mi coś! No daaaaj miii!…

no i znów mi nie po drodze z blogiem. nie wiem, czy to brak czasu, nadmiar roboty czy wiosenne przesilenie, ale ilekroć się tu loguję, momentalnie drętwieją mi palce na klawiaturze, a głowa świeci malowniczą pustką. choć blogowych planów mam bez liku, a pomysłów na teksty jeszcze więcej – to prawda jest…

Bardzo ładnie utrzymuję się na powierzchni, na bezpiecznym suchym lądzie. Zaprawdę, całkiem-całkiem. Co znaczy, że staram się nie myśleć zbyt wiele – tylko robić, działać, poruszać się w przestrzeni. Trochę nawet uciekać, przed samą sobą. Nie zawieszam się, a przynajmniej próbuję, trzymam wyobraźnię na wodzy, na krótkim postronku – niczym…

Wracam jak zły szeląg, zima zaskakująca drogowców, jak upierdliwa karma i ksiądz po kolędzie. Jestem blogowa recydywistka bez szans na złagodzenie wyroku. Będę się tak tułać po blogosferze jak potępieniec. Nie wiem, co musiałoby się stać, bym na dobre porzuciła bloga Zazie, któremu w lipcu stuknie już 14 lat. I wolałabym…

Tradycyjnie, jak co roku, w powietrzu śmierdzi już wiosną… Jednak Kumok zdaje się nie odczuwać aromatycznego zewu natury… Jest bardzo, ale to bardzo zajęta. Wkońcu udaje się ją dobudzić i wyciągnąć na wczesnowiosenny spacerek: kiedy już prosiaki upierniczyły się dokumentnie i wytytłały w czym tylko można było… …

„Bożena” (portret kobiety w średnim wieku na tle pustej zmywarki, 1 poł. XXI wieku, artysta nieznany) #poliszgirl #poliszcośtam #poliżmnie #polishgirl #instagirl #pretty #beauty #sexy #hot * żyję. nie zaginęłam w akcji ani nie osunęłam się w mroczne odmęty kolejnej depresji. * nadal jestem na diecie, odchudzam się i powoli zrzucam…

Dzisiejsza notka będzie krótka, bo tak naprawdę nie chce mi się jej pisać. Czuję się źle. Bo jest mi źle. Gdyż jest źle. I będzie gorzej. Owszem, jestem Polką najgorszego sortu. Ale chyba już nie mam ochoty być Polką. Realnie i konkretnie myślimy z Syd o emigracji. Gdzie na świecie…

Czasem zastanawiam się, czy jestem potrzebna. A jeśli tak – to komu i właściwie do czego. Tyle tytułem wstępu z dupy i nie na temat. Piję czwarte espresso i nadal jestem nieobecna, bez stałego łącza z rzeczywistością i rejonami ościennymi. W naszej kamienicy wyłączyli wodę, gołębie zasrały balkon, schowałam zimowe…

Ani z odchudzaniem, ani z pisaniem bloga. Tyle tylko, że czasoprzestrzeń mi się nieco zakrzywiła, a czas przyspieszył do tego stopnia, że przestałam wyrabiać na zakrętach. Siłą rzeczy blog znajduje się na końcu listy moich codziennych obowiązków, więc kiedy mam do wyboru paść trupem w okolicach łózka lub apdejtować bloga…

Będąc niemłodą, osobliwą (by nie powiedzieć: dziwną) i mało popularną blogerką, bez szans na miejsce w “rankingu Kominka”, buziaczki i przybite piąteczki na Blog Forum Gdańsk oraz rozmaicie pojmowany sukces w blogosferze – na przekór wszystkiemu, chyba także sobie samej, po 13 latach pisania “Zazie” – postanowiłam wziąć udział w…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek