
Od niemal 3 miesięcy ważę jakieś ±76kg i dalej waga nie chce drgnąć. Chyba nawet wiem, dlaczego. Po pierwsze: zapewne zaliczam odchudzaniową fazę plateau. Po drugie: moje zaburzenia jedzenia (o podłożu emocjonalnym) mają aktualnie wręcz wymarzone warunki, by rozwijać się szybko i bujnie. Po trzecie: mój organizm nieźle dostał po…

Bądźmy szczerzy: w tym sezonie, mimo obietnic poprawy, również nie zasłużyłam na tytuł “blogerki roku”, jako że częstotliwość moich wpisów oraz obecność w social mediach – pod szyldem Zazie – była mocno ograniczona. Powód jest błahy: nadmiar roboty i brak czasu, a przede wszystkim uporczywe unikanie trudnych tematów, które domagały…
??️Jeśli jesteś przemęczona, osłabiona i generalnie o krok od załamania nerwowego☠️?, powiem Ci teraz, co najlepiej zrobić w tej sytuacji. ? ??Otóż wybierz się w podróż pociągiem do Wrocławia ze swym nieogarniętym?♂️ Towarzyszem Życia i ??dwoma mopsimi małpiszonami. ?Celuj w pociąg, który rusza bladym świtem, a zamiast się wyspać –…

Siedzę sobie z boku i patrzę na wszystko, co się wydarza. A dzieje się dużo, szybko, i chaotycznie. Jakiś czas temu chciałam zakończyć pisanie bloga, zamknąć to miejsce na cztery spusty i zaorać czasoprzestrzeń. Odwlekałam to jednak z dnia na dzień, aż w końcu uznałam, że nie: że będę żałować,…

Sącząc poranną kawkę, włączasz fejsbuczka, scrollujesz od niechcenia i wtem… widzisz fotkę swojego Exa (skądinąd obecnego tu na blogu w notkach sprzed lat – tak, tak, to niejaki K.) odzianego w zdobne szaty cerkiewne przed kapiącym od złota ołtarzem, jak z pokorą przyjmuje święcenia diakońskie. To nie to, że…

Nie da się ukryć, że miniony rok nie należał do rekordowych pod względem ilości notek na blogu. Było ich raptem… 7. Uhm, siedem. Taka blogowa niemoc dopadła mnie po raz pierwszy (i mam nadzieję, że zarazem ostatni) w ciągu 16 lat prowadzenia tego internetowego bajzlu Zazie.Mogłabym powiedzieć, że w natłoku…

Przeglądając archiwum bloga, rzadko kiedy wracam do notek będących zapisami depresyjno-maniakalnej sinusoidy, emocjonalnych wyziewów czy pseudoegzystencjalnego bełkotu. Zawsze za to – z radością i wzruszeniem – wracam do wpisów o mopsach. Bo w sumie tylko one się liczą, od lat pozostając na pierwszym miejscu mojej codziennej życiowej “Listy Wdzięczności”.…

cały problem polega na tym, że się boję. po prostu boję się, że pisząc tego bloga, nie wytrzymam i popłynę, wylewając z siebie cały ten żal, ból i resztę badziewia, które w sobie noszę. nie mam z kim o tym pogadać, bo przecież oficjalnie już sobie ze wszystkim poradziłam, jest…

Desant kosmitów czyli mopsy w Pruszkowie Emocjonującą jesień i kawałek zimy mopsy spędziły z Mamą Zazie w słodkim królestwie Jadzi i Maszy, co było ekstra, bo wiadomo, że w kupie raźniej, a i w nos komu dać jest dla Kumoka większy wybór, a nie tylko plaskać po ryju wciąż…

Gdyby ktoś rok temu powiedział mi, że po tej ciężkiej zimie wyjdzie wreszcie słońce i ostatecznie jednak przeżyję ten koniec świata, jakim było rozstanie z S.; a zaraz potem zakocham się i zwiążę z facetem (?!); że ucieknę z Warszawy i osiądę w Pruszkowie, a na deser będę podrygiwać niczym…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek