dziś w nocy byłam się lansować. było normalnie jak w serwisie pudelek.pl! a mianowicie. wzięłam udział w jakimś reality show, byłam bardzo hop-do-przodu, miałam długie paznokcie i chyba jakiś brokat na ryju. ale szybko wypaliłam się psychicznie, posadzono mnie na gorącym krześle i tyle było zabawy. wróciłam do domu i…
a jednak. upływ czasu dał o sobie znać z wielką mocą. i niemocą moją dzisiejszą. jestem nie-w-sosie i nie-w-humorze. leżę zmulona. jem łyżką pesto ze słoika. niechaj mię coś wskrzesi.

jeszcze chwilę temu masowo chodziłam na osiemnastki moich znajomych, i nie wiem cholera kiedy, ale nagle zrobiły się z tego trzydziestki. moja już za rok. ale życie dopiero się zaczyna, co nie? …
zjeść ciastko i mieć ciastko. a najlepiej kilka. albo kilkanaście. ciastko kruche, ciastko z kremem, cukrem, posypką, ciastko z wisienką. zjeść i mieć. pokruszyć i mieć. pozwolić, by wyschło, ale nadal je mieć. wyrzucić do kosza i wciąż mieć. mieć. mieć. zgodnie z jedyną, naczelną zasadą – zasadą przyjemności. wyjść…


to naprawdę straszne, gdy przychodzisz się przywitać, a roślina pokazuje ci język. komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl …

w nocy zawzięcie padał deszcz, a ja miałam kretyńskie sny. otóż. śniło mi sie, że moi rodzice postanowili w swoim ogrodzie zasadzić… buraki (sic!). staliśmy wszyscy przejęci na tarasie i z zapartym tchem obserwowaliśmy, jak przez bramę wjeżdża do ogrodu ogromny tir, którego przyczepa wypełniona jest czterema monstrualnymi burakami. byliśmy…

chciałabym, żeby jutro spadł deszcz, a słońce zaszło za chmury. nie, nie mam depresji. wręcz przeciwnie. tyle że upał sprawia, że czuję się jak rasowy wampir który mrużąc oczy od oślepiającego światła chciałby się schować w jakimś ciemnym, zimnym i wilgotnym lochu. oglądałam ostatnio jakiś film klasy D (albo E),…

minąć się na ulicy i pozostać nierozpoznaną przez kogoś, kto… przez kogoś, z kim… komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl …

madafaka, po pierwsze byłam w pracy – więc ominęła mnie ta zbrojna parada kompleksów naszego niskorosłego głównodowodzącego, który głęboko skrywane deficyty natury osobistej kompensuje sobie dyrygowaniem latającą eskadrą F-16 oraz długą lufą czołgu „twardy”. no mniejsza o to, milion zeta poszło się dmuchać. wielkie rzeczy, pffff. ja natomiast poszłam na…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek