„Ukąszeni przez tarantulę Apulijczycy leczeni są muzyką, tańcem, śpiewem, barwami” [Gaudenzio Merula, „Memorabilia”, 1556] Jak podają źródła historyczne, w prowincji Apulia co najmniej od późnego średniowiecza znany był taniec o dźwięcznym imieniu tarantella. Niejasne jest pochodzenie samej nazwy. Wywodzi się ją już to od miasta Taranto, stolicy prowincji, już to…
Wielkie orzeźwienie – tak mógłbym nazwać mój stan, wyzbycie się wszystkich ciężarów, taneczna lekkość, pustka, nieodpowiedzialność, zniwelowanie różnic, rozluźnienie wszelkich więzów, rozprzęgnięcie się granic. Nic mnie nie trzyma i nic nie więzi, brak oporu, bezgraniczna swoboda. Dziwny indyferentyzm, z jakim przesuwam się lekko wskroś wszystkich dymensji bytu – powinno to…
pierwszy raz w życiu przeczytałam od deski do deski instrukcję obsługi sprzętu. i teraz już wiem, dlaczego nigdy, ale to przenigdy, nie należy tego robić. otóż – na coś, co do tej pory jawiło się jako przyjazna zabawka z kilkoma tajemniczymi guziczkami – zaczynasz patrzeć jak na ósmego pasażera nostromo,…
Blue: – ciekawe, w którym domu masz Plutona Zazie: – trzymam go w komórce na narzędzia Blue: – mam nadzieję, że na solidnej smyczy Zazie: – na łańcuchu. i w kagańcu.
tak się składa, że to ja mam w sobie tę energię. nie ty. czerpię z własnego źródła. nie muszę pić z cudzego. Endless tears Forever joy To feel most every feeling Forever more And if I drown in this sea of devotion Just a stone left unturned My need is…
Zazie: – moje łzy są ostatnio strasznie słone… Astr: – bo są toksyczne. wypłukujesz z siebie truciznę. Zazie: – wiem.
my – nieostre. hinduskie żarcie w siatce – bardzo. jak zwykle patrzy spode łba. kiedy jem, nie myślę o niczym. alicja z krainy czarów i jej czarny kot. taaaa, posadź mi go na głowie, jasne… picking up the pieces… to nie ja! list gończy wystawiony przez aktyw blokowy. szklany kwiat.…
mogę do ciebie przyjechać w dresie, z plastikową spinką we włosach i mnóstwem problemów. mogę się rozpaść na tysiąc kawałków na twojej sofie i płakać tak, że aż brakuje mi tchu. mogę ci pokazać, że tak naprawdę jestem czarownicą, a do pełni szczęścia brakuje mi tylko maczety. mogę wszystko, a…
zimno tak, że aż grabieją mi palce na klawiaturze. i nos. nos też mam zimny. spałam strasznie długo, a nad ranem przypomniałam sobie o fioletowym swetrze mojej nieżyjącej Babci i teraz zastanawiam się – czy po 17 latach znajdę go jeszcze gdzieś w zakamarkach domu rodziców? wypijam kolejne kubki gorącej…
dziś rano stałam wśród kwiatów doniczkowych, a nad głową przelatywały mi samoloty.
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek