
2010-08-31 widok z okna. nic tylko biec w tę zieleń, w tę zieleń, w tę zieleń… pan i władca zielonych włości wypatruje, czy jaszczomb na wzgórzu siędzie… bo gdy jaszczomb na wzgórzu siędzie, to znak – że ognisko trza palić będzie… idziemy w las tropić jaszczembia… tu go raczej nie…

2010-08-29 nie lubię myśleć o lataniu. bo teoretycznie się boję, mam paranoję, schizę i takie tam. teoretycznie. bo w praktyce po prostu wsiadam do samolotu, a w momencie wzbijania się w przestworza trzymam kurczowo Syda za rękę. potem zamieram z zachwytu i niczym glonojad przysysam się do szybki, gdzie tkwię…

2010-08-14 bakłażanowa Wenus z Willendorfu. sztuka konceptualna w wykonaniu Zazie gotującej na wolnym ogniu kolby kukurydzy. komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl

2010-08-13 rację miał nasz Doktor Dolittle, który przekonywał mnie, że wbrew temu, co wyczytałam w internecie na temat mozolnej rehabilitacji, przemywania jodyną, podawania soli trzeźwiących, terapii biomagnetycznej i hipnozy – mój Mopsi Pierożek dojdzie do siebie po upływie doby, a ja sama zapomnę, że w ogóle była jakaś operacja… 15…

o czekającej Kumoka operacji wiedziałyśmy od dawna – nasze Maue BiaueBoa jako typowy mops miało problemy z oddychaniem. zbyt długie podniebienie miękkie sprawiało, że Glon się zapowietrzał, szybko męczył, a parę razy nawet zemdlał. takie niedomaganie to prawdziwy problem dla Nindży szybkiej jak strzała, która w jednym momencie chce zbawić…

2010-08-08 – No więc to jest tak, że kiedy jesteś małym mopsem, takim naprawdę małym i mięciutkim jak kaczuszka, to chyba oczywiste, że muszą się o ciebie troszczyć. No więc, żeby tak było, to nie wiem… możesz się na przykład zacząć strasznie drapać… najlepiej tylną szkitą po oczach… Albo zakrztusić…

2010-08-07 trochę popadało z piątku na sobotę. i poodpadało. na gocławiu oderwała się od ściany duża połać tynku. komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl

2010-08-02 motyle kołują nad głową mopsa skaczącego w wysokiej trawie. wlatują nam do pokoju i obijaja się o szyby. łapię je delikatnie do plastikowego pojemnika i ostrożnie wypuszczam w świat. jest sierpień. deszcz meteorów nocą. deszcz motyli za dnia.

2010-08-01 prawda, że tęskniliście za Małą Białą Kiełbasą – Otyłym Boa Dusicielem – Śmieszną Tłustą Krewetką – Grubonikiem Tarchomińskim – Kluchonem Zwyczajnym – Mięciutkim Pierożkiem? oto jest. zawsze gotowa do skoku. przyczajony forfiter, ukryty kiwaczek. świat to dla niej zbyt mało. sięga wprost po twoje serce. wymemła, oślini, obkicha i…

2010-07-31 sobotnia pogoda nie zachwyca amatorów odwodnienia i udaru słonecznego – czasem słońce, czasem deszcz z miażdżącą przewagą deszczu. czyli dla mnie jak znalazł. pogoda świetlicowa. czas bierek, chińczyka i dupy biskupa. syd, prężąc się na przystanku autobusowym, dumnie reprezentuje tarchomin nie protestuje zanadto przeciwko wycieczce na powiśle, aczkolwiek wypada…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek