
strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu dopiero teraz mogę napisać o tym na spokojnie. choć gdy patrzę na zdjęcia zrobione komórką “już po wszystkim”, to nadal chce mi się płakać. zwyczajna wizyta u zaufanego weta. jedna z wielu, do których – mając mopsy – zdążyłyśmy…

jest wiele rzeczy, których zazdroszczę Quentinowi. począwszy od nieźle rokującej kariery ministra świata i służbowych delegacji na teksańskie pikniki country, przez sześćset par butów i tuzin zegarków oraz widok na pałac kultury, po zenistyczne wręcz pogodzenia z chaosem wszechświata i wieczne samoodpuszczenie grzechu zaniedbania w porządkach domowych. oczywiście gdybym się…

jako bardzo początkujący alberto tomba postanowiłam nie dzielić się póki co ze społeczeństwem moim kunsztem narciarskim podczas uprawiania paralityczno-konwulsyjnego slalomu giganta u podnóża stoku przy udziale własnych odnóży (w liczbie 2+2) oraz obiektów peryferyjnych w postaci nart i kijków (2+2). podziękowałam panu Markowi za poświęcony mi czas oraz odmówiłam…

wiadomo nie od dziś, że ze sportem jestem za pan brat. skaczę o tyczce, gram w bierki, kręcę podwójne axle i tulupy oraz inne takie w zależności od nastroju. chcąc sprostać moim wybujałym sportowym ambicjom, syd zabierze mnie w lutym do włoch, żebym mogła sobie nieco poszusować na wysokościach. ale…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu 2011-01-01 i tak oto minął drugi sylwester w życiu Kumoka – jeszcze rok temu była małą mopsiczką, a teraz proszę – mopsica kalibru małego prosiaka. drugi mops – Miszur – nie ma czasu, gdyż zapewne szcza gdzieś po kątach albo…

2010-12-31 jako początkujący hipsterzy stolycy i okolycy długo nie mogłyśmy się zdecydować, jaką jedynie słuszną metodą świętować sylwestra. poszukiwałyśmy czegos naprawdę oryginalnego. takiego wiecie no… offowego, ekstraordynaryjnego, wytyczającego nowe trendy i otwierającego szerokie horyzonty, w pionie i w poziomie. wzdłuż i wszerz. no wiecie, żeby dupę urywało. padały różne propozycje.…

2010-12-31 dla ciebie – kilka chwil radochy w pijanym widzie. dla nich – cała noc paraliżującego lęku. bo każdy ma prawo do zabawy: nawet mali i brzydcy ;)
koniec roku skłania wszystkich młodych, ambitnych, dynamicznych i kreatywnych do podsumowań, zestawień, rankingów oraz misji i wizji wraz z ewaluacją poprzedzoną twardą spacją – w ruch idą rzecz jasna wszelkie korporacyjne osiągi, bankowe wyciągi, projekty, koncepty, prospekty, awanse, premie, benefity i uznania. aż do wyrzygania. skręca mnie z zazdrości, targa…
2010-12-29 – rzeczowo spytał Quentin w poranek pierwszego dnia świąt, paluchem wskazując drzewko. śnieg stopniał, a psy rzygały naprzemiennie, lecz tylko nocami. więcej nie pamiętam. zasadniczo święta upłynęły mi bardzo pracowicie, jako że starannie nadrabiałam wszystkie zaległości w spaniu, oglądaniu filmów i jedzeniu mandarynek. i jak zwykle się zmęczyłam. zaliczyłam…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu poranna mopsia rozgrzewka – jeszcze w łóżeczku – wygląda mniej więcej tak: potem mopsy rozkręcają się na dobre i przez godzinę w domu nie słychać nic prócz łomotu grubych szkitek o podłogę, albowiem trwa wielka gonitwa pardubicka ze skakaniem…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek