
Oto jest historia pewnej wiosny, wiosny, która była prawdziwsza, bardziej olśniewająca i jaskrawsza od innych wiosen, wiosna, która po prostu wzięła serio swój tekst dosłowny, ten manifest natchniony pisany najjaśniejszą, świąteczną czerwienią, czerwienią laku pocztowego i kalendarza, czerwienią ołówka kolorowego i czerwienią entuzjazmu, amarantem szczęśliwych telegramów stamtąd… Każda wiosna tak…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu moja kochana „gjuba jiba” czyli Kumok i mój maszkaron parzystokopytny – Miszur komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl

wieczór. już zamknięte wszystkie wesołe miasteczka. siadam przed komputerem, trzymając ostrożnie w dłoni pusty kubek z suchą torebką zielonej herbaty. biorą pierwszy łyk. a raczej nie biorę, orientując się, że nie zalałam herbaty wodą. wstaję, idę do kuchni. po drodze niechcący kopię porcelanową miskę Miszura. pęka na pół. myślę sobie,…
" czasem myślę, że wolałabym jednak odbierać telefony, przesuwać na kasie towary, wypełniać rubryki i sumować tabelki, podnosić i opuszczać szlaban, strzyc włosy, uprawiać warzywa, szyć nogawki i kieszenie, sprzedawać i kupować, dokręcać śrubki, malować ściany, powozić tramwajem. po ośmiu, dziesięciu czy dwunastu godzinach pracy – wracałabym do domu, do…

jestem jakaś niewyraźna. na podobieństwo pogody i reszty atrybutów przedwiośnia. self-esteem i samopoczucie ogólne mam wprost proporcjonalne do ilości napisanego tekstu i odwrotnie proporcjonalne do ilości przyswojonych kalorii. innymi słowy – dużo pracuję i dużo się odchudzam. aktualnie nurtuje mnie zagadnienie w stylu – dlaczego jedni są po prostu piękni…


nasz klub książkowy ma już ponad 2 lata i nieustannie ewoluuje. pijemy coraz mniej alkoholu, unikamy skandali obyczajowych, nie wszczynamy już tylu bójek. wygląda na to, że coraz bardziej chodzi nam o czytanie książek. a może po prostu się starzejemy? ;) tym razem powróciłyśmy do korzeni, do gołego muru, do…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu jak na psa nie zsocjalizowanego pomiędzy 3 a 5 oraz 8 a 12 tygodniem życia (z mózgiem – według podręczników – obezwładnionym przez wyprodukowane w nadmiarze hormony strachu) podczas swego trzeciego w życiu spaceru Miszur prezentuje się całkiem…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu to że Kumok lubi się pokazać tu i ówdzie oraz od niechcenia zadać szyku – wiadomo nie od dziś. jednakże Miszur wiódł do tej pory żywot nieco pokątny, wysoce umowny i niejako półgębkiem. skrywany przed światem pełnym zarazków i…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu Miszurek skończyła własnie pół roku – jednak tak samo jak Kumok – długo chorowała już „na starcie” i przechodziła wielogtygodniowe leczenie (ale zupełnie na co innego – mamy więc pełne spektrum mopsich chorób i przypadłości wieku dziecięcego) – skutkiem…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek