
obcych miast nie zwiedzam. lubię po nich łazić. szwendać się, włóczyć i snuć. dla niepoznaki leniwie, od niechcenia incognito, z lekką blazą ukrywającą moją obcość tutaj. są miasta, w których czuję się pewnie. to te na południu. im bliżej czech, tym bardziej. na północy wieje dla mnie chłodem. nigdy nie…

w połowie drogi między Gdańskiem a Toruniem stajemy na kotleta – Ej, kobieta! Dawaj kotleta! dla naszych szanownych klijentów, kliętów, klientuf… poetyka kart dań rozwala mnie wszędzie – jak Polska długa i szeroka ale jeść trzeba! w oczekiwaniu na kuchnię polską – A pierogi ruskie som? – Jestem gruba…. Jestem…

dama galionowa na Czarnej Perle – przelewa z pustego w próżne „Gdańsk – morze możliwości” & „Żegluj z żeglugą” – czyli: gdańska szkoła copywriterska Danuta, Elżbieta i Małgorzata – czyli: 90% pań z Gdańska nie widzi różnicy… – więc po co przepłacać? tymczasem pani Mariola dogląda…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu * własne dzieci zawsze wydają się człowiekowi najcudowniejsze na świecie. * traktowanie psów jak dzieci jest chore i nienormalne! * ile wy kasy wydajecie na te psy?!! * siczki-kupki, papki-srapki, dupki-łapki… weź się ogarnij! * czemu ciągle jeździcie z…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu ej, no nie wierzę. jeszcze wczoraj staliśmy bezradnie na zasranym podwórku stajni dorado, a dzisiaj boso na białym piasku… jesteśmy nad morzem!!! oto niezbity dowód. – Cekajcie, sama musem to fprawdzić! – Ja nie fprawdzam, wierzem mamie na suowo!…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu jak tradycja nasza świecka Wyspy Sobieszewskiej nakazuje – śniadanie mistrzów na trawie mali mistrzowie – zjadłszy uprzednio swoje porcje – cierpią na nagły atak głodu i rozpaczy – Chies cuje chrapke na tfojom kanapke… – A ja jusz leżem z…

acha, zapomniałam Wam napisać, że jakiś czas temu – w połowie sierpnia – zupełnym przypadkiem wylądowalismy nad morzem. a było to tak: z okazji wizyty SuperBadiego zamarzył nam się weekend na łonie przyrody, trawa do kolan, szum drzew i obłoczki sunące po niebie niczym stado puchatych baranków. acha, no i…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu nasze mieszkanie łączy północ z południem – zaciszne wilgotne podwórko ze słoneczną i ruchliwą ulicą. balkon południowy jest idealnie skrojonym prostokątem wiszącym nad wielkomiejskim zgiełkiem. balkon północny to fantazyjne półkole z widokiem na wiekowy ksztanowiec. na południu wisi…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu a było to tak: Quentin w końcu powstał z Beddinge. i stała się światłość. i w tej światłości Quentin chwycił pędzel i biały akryl, a następnie uczepił się naszej antycznej bieliźniarki celem przemalowania jej na biało. bo Quentin kocha…

dobra energia Starej Ochoty przyciąga jak magnes. oto nawiedziły nas Evbe i Aurelia – z rożnych stron świata – przypłynęły jedną łódką wprost do naszego stołu: takie trio potrafi roztrzaskać każdą krzyżówkę z Przekroju – nawet tę z hasłem: enkrojczy w ramach relaksu dziewczęta łupią w scrabble a ja lulam sobie Miszura, bo jak…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek