
miałam nie siedzieć po nocach. ale cóż z tego, gdy znowu pracowałam do 4.00 nad ranem. w tak zwanym 'nocnym międzyczasie’ Kumeczek wymiotowała z bólu gardła i podduszała się, więc jedną ręką pisałam, a drugą ratowałam i uspokajałam roztrzęsionego mopsa. potem od 4.00 do 9.00 spałam na kanapie, przywalona prosiakami,…

komunikuję się ze światem, pisząc bloga. nie sądzę, by ktoś miał cierpliwość wysłuchiwać mnie osobiście, twarzą w twarz. albo raczej inaczej – nie sądzę, bym ja miała cierpliwość opowiadać komuś o sobie. na blogu robię to mimochodem, bez gwarancji, że ktokolwiek to przeczyta, a tym bardziej zrozumie. czasem po prostu…

może jestem aspołeczna, ale kompletnie zwisa mi to, co sądzą na mój temat obce panie z odległej części internetu ;) ważne jest to, co sądzę ja i moi bliscy na temat reszty świata. to wszystko. dziękuję zatem wszystkim 'życzliwym’, którzy z wypiekami na twarzy lecą z jednego podwórka na drugie,…

po raz kolejny uświadamiam sobie, że w obliczu śmierci jestem jak małe dziecko, któremu nikt nigdy nie wytłumaczył, że ludzie naturalnie odchodzą. moja niezgoda, bunt, rozpacz i niedowierzanie zatrzymały mnie na poziomie kilkuletniej Oli, której ukochany Dziadek – w kwiecie wieku i apogeum największej sztamy z wnuczką – pewnego dnia…

sny mam coraz gorsze, coraz cięższe, coraz straszniejsze. pełne bólu, przemocy i upokorzenia. pogrążam się. obmyślam pokutę. sama dla siebie jestem największym i najokrutniejszym wrogiem. you throw stones. can you see that I am human, I am breathing? but you don’t give a damn. can you feel my heart is…

myślę. obsesyjnie. zamartwiam się. łażę w kółko. rozpadam się na kawałki. trwam niepozbierana. mind the gap! ucz się. próbuję. wszystko co robię – wokół samej samej siebie – idzie mi opornie. topornie. mozolnie. dzisiaj z wymuszonej miłości własnej zjadłam rano owsiankę z jagodami goji i siemieniem lnianym. próbuję także spać,…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu mops jaki jest – każdy widzi: korpulentny, mięciutki i żabiooki prosiak na krótkich nóżkach. do kochania za całokształt. osobniczy charakter mopsa pozostaje zazwyczaj w harmonii z jego wyglądem, czyli: kocham cały świat, weź mnie na rączki, daj buziaczka, kocham…

i znów wpadłam w sam środek nocy. siedząc przed kompem, przeprowadzam pobieżny rachunek sumienia, a raczej szybki skan własnych możliwości produkcyjnych na tę chwilę. wypadam słabo. idę więc zaparzyć kawę. dom śpi, mopsy chrapią, mam do napisania pierdyliard znaków bez spacji. jestem zmęczona i spokojna. obiecuję sobie, że kiedy już…

przespałam się jakieś szalone trzy godziny, po omacku wypiłam poranną kawę i dokończyłam robotę. zapisz. wyślij. wyloguj. i dalej. trzymając się ściany poszłam pod prysznic, rozczesałam i wysuszyłam kołtun na głowie, a następnie drżącą ręką namalowałam sobie eyelinerem oczy, trochę krzywo, ale chujże z tym – ważne żeby mój rozmówca wiedział…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek