![jak dzień relaksu, to tylko z mopsami ;> [+ FILMIK W BONUSIE]](https://dev.zazie.com.pl/wp-content/uploads/2013/01/mopsy_zazie_kumok_miszur_poranek_011-300x200.jpg)
strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu świątek, piątek czy niedziela – nasz poranek zawsze wygląda tak samo: punktualnie o szóstej zero zero Miszur robi pierwsze – ŁUBUDU!!! – czyli rozpędza się w salonie, biegnie przez przedpokój i z hukiem rozbija się o blejtram obciągnięty zagruntowanym…

nie było mnie troszkę i ciut ciut, gdyż cierpię na jakiś uogólniony niedowład w dziedzinie słowa pisanego. przepraszam, że nie złożyłam Wam życzeń – ani świątecznych, ani noworocznych, że nie rozesłałam wirtualnych kartek, nie odpisałam na smsy i maile. ale trudno mi formułować myśli i budować zdania, że o niuansach składni…

ostatnio w mailach i komentarzach (zwłaszcza pod poprzednią notką) zaczęły się pojawiać natarczywe apele nieznanych mi osób o wsparcie dla tej czy innej – także mi nieznanej – osoby chorej na raka. apele pełne pretensji i oskarżeń. “no bo skoro nagłaśniałaś na blogu sprawę Chustki, a teraz Kseny, to pomóż…

i ukazywało w nieskończonych ewolucjach złocistą matematykę swych kół i trybów. W okresie najkrótszych, sennych dni zimowych, ujętych z obu stron, od poranku i od wieczora, w futrzane krawędzie zmierzchów (…) miasto rozgałęziało się coraz głębiej w labirynty zimowych nocy, z trudem przywoływane przez krótki świt do opamiętania, do powrotu. …

jest jak jest. czyli przeważnie śmiesznie. nie mogę traktować siebie zbyt serio, bo bym oszalała. jeszcze bardziej. daj se siana, jesienny mały boże. jak długo można mieć trądzik młodzieńczy i duchowe rozterki dojrzewania płciowego? jak często można tracić poczucie sensu życia i gubić swój własny wątek? ile razy dziennie da…

chyba byłyśmy wyjątkowo grzeczne w tym roku, bo wczoraj – zupełnie niespodziewanie – odwiedził nas Święty Mikołaj! ;))) prawdziwy najprawdziwszy! zmarznięty pan o czerwonym nosie w czerwonej kurierskiej czapce przyniósł nam do domu ogromne pudło, postawił w przedpokoju, wziął podpis i uciekł w srebrno-granatową noc zimową. stałam nad paczką, dzwoniąc…

– mamusiu, gdy już umrzesz, będę cię odwiedzał na cmentarzu i będę cię nadal kochał. – ja też będę Cię zawsze kochać. i będę z Tobą wszędzie, wystarczy, że spojrzysz w niebo – ja tam będę. będę nad Tobą czuwała i Cię chroniła. – a w deszczu będziesz? – jasne!…

jak już pewnie wiecie – bliscy i przyjaciele Aśki zakładają fundację Jej imienia. o samej Akcji i Fundacji Chustka możecie poczytać na ich facebookowym fanpage’u. nie ukrywam, że to dla mnie trudny temat. bardzo trudny. chyba za trudny jak na tę chwilę. nie potrafię o tym pisać. i nie o tym…

no dobra, koniec lansu, dziękuję wszystkim za miłe słowa – czas na powrót do rzeczywistości. dziś jestem bez makijażu, włosy mi się elektryzują, siedzę w tiszercie i czerwonych gaciach od piżamy w świąteczne bałwanki, za oknem szarówka, przymrozek i koniec świata za 9 dni. mnie akurat czeka seria przelewów wychodzących…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek