
jak nie deszcz, to śnieg. jedno lepsze od drugiego. nie wiadomo już, czy śmiać się, czy płakać. dzień przed naszym przyjazdem było załamanie pogody. poprzedni turnus strzaskał się na heban w alpejskim słońcu. my roztrzaskamy się o zawieje i zamiecie śnieżne. taras gruntownie wymyty deszczem zostanie…

wylatujemy pojutrze. ja uciekłam już dzisiaj. zablokowałam bloga. zawiesiłam konto i fanpage na facebooku. nie odpisuję na maile. nie odbieram telefonów. kiciuś leży wyciszony w drugim pokoju. przeczekam te dwa dni i znikam stąd. jedyne, co mnie trzyma to psy. trochę dramatyzuję, wiem. ale rozstanie z nimi nawet na kilka…

nie tylko siebie doprowadzam do łez. wszystkim bez reszty opadają ręce. wymykam im się ostatkiem sił, choć właściwie miałabym ochotę zostać pod tą ścianą w nadziei na rychłe rozstrzelanie. niech to się już skończy, proszę. myślałam, że dno osiągnęłam już dawno, tymczasem spadam coraz niżej i niżej jakby otwierały się…

WordPress w telefonie złagodził nieco moją awersję do pisania. Biały pusty ekran notebooka ostatnio kojarzył mi się już tylko z dokuczliwym przymusem napisania tekstu, najlepiej dobrego tekstu, bo do takich przwyczaiłam moich klientów. Teraz jest inaczej. Od słów oddziela mnie Mariański Rów i mur z żelazobetonu, w który wstydliwie drapię…
… sprawdzam, czy da się bloga pisać z telefonu. Otoczona lalczynymi pokoikami zastanawiam się, ilu rzeczy nie zrobilam dzisiaj… Ilu rzeczy nie zrobię jutro. Ile przepadnie. Ile zostanie z tyłu głowy, by ciążyć mi przez kolejne tygodnie…

to bardzo w moim stylu. do tego stopnia, że blog obrzydł mi już do reszty. z obawy, by nie zakończyło się to jakąś trwałą rozpierduchą w html, php i css – postanowiłam, że włączę go póki co w trybie awaryjnym: bez podstron, migających ozdobniczków, podświetlanego kursora, animowanych bannerków, generatora złotych myśli…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek