
miniony tydzień zainspirował mnie do podjęcia pewnych decyzji i nakręcenia ajfonkiem filmu moralnego niepokoju: przerażenie w oczach – bezcenne! czy da się przejechać ponad 100 kilometrów na oparach benzyny? och, według Zazie oczywiście, że ofkors! moja siła perswazji jest tak powalająca, że zdołałam przekonać Syda, że po drodze…

Po 11 latach pisania bloga (rocznica mija w lipcu!) przemyślałam pewną sprawę i postanowiłam uregulować niektóre kwestie w tej jakże skomplikowanej relacji: “autorka-blog-czytelnicy”. Nie ukrywam, że skłoniły mnie do tego liczne komentarze pojawiające się przeważnie pod notkami traktującymi o sprawach społeczno-politycznych. Szanuję wolność słowa, uwielbiam polemiki i ostre bitwy na…

Sandra, zmęczona jazdą na mopie i piruetami z tacą, postanawia emigrować z Polski [klik!]. rezolutna Zuzanna, zarzucając Sandrze dziecinne tupanie nóżką ze złości na brzydką pogodę [klik!], poleca jej rozsmakować się w polskich realiach i przeżyć w Warszawie za 1.200 zł, dodając, że ona sama, Zuzanna, przeszła ciężką szkołę życia,…

… u-hu-hu! ale mi się dostało za poprzednią notkę ;> w mailach, postach na fejsbuniu i kilku komentarzach na blogusiu. niestety nie jest mi przykro, że rozczarowałam co poniektórych swoimi poglądami – ale uwierzcie mi: to, że jestem miłą puszystą trzydziestolatką z mopsami i laleczkami nie oznacza wcale, że mam…

to chyba najbardziej żenująca i absurdalna kampania społeczna ostatnich miesięcy. w skocznej piosence biesiadnej polscy artyści estradowi uświadamiają nam – narodowi polskiemu – że my, naród polski, jesteśmy strasznie smutni, zgorzkniali i obrażeni na cały świat… zupełnie nie wiadomo czemu. bo przecież jest super, jest super, więc o co nam…

loreal, loreal, loreal. zmęczona powierzchownie polerowaną gładkością słodkiej masy reklamowej, generowanej obficie dla masowego odbiorcy z przodozgryzem, złą dykcją, ubytkami w edukacji i dysfunkcją rozumienia tekstu czytanego – nie waham się wyznać, że cierpię i zgrzytam, bo krąży mi w żyłach czysta polszczyzna. przemieszcza się we mnie z szelestem, chrobotem…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu można prosić, tłumaczyć, przekonywać i zaklinać, ale nie – Miszur robi swoje. już! teraz! na dziedzińcu! na oczach licznie zgromadzonej publiczności – na balkonach i w lożach honorowych. rzecz jasna – solistka czeka na brawa, podczas gdy matka w…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu spałam źle. przyśniła mi się ex-dziewczyna, która podczas jednej z zażartych dyskusji zaczęła rzucać we mnie gwoździami – a że miała ich na oko 5 kg w papierowej torbie, to sami rozumiecie. nie wiem, jak się stamtąd ewakuowałam, ale…

odebrałam wyniki badań. mogłyby być lepsze. cóż, sama na nie zapracowałam. na pytanie, czy w wieku 35 lat można stanąć na rozdrożu, pośrodku ciemnego znajdując się lasu, i zastanawiać się: czy lepiej iść krótką trasą w dół ku miażdżycy i cukrzycy, czy może lepiej skręcić w znacznie dłuższą i krętą…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek