
ciemną nocą, na czarno. przygotować je pospiesznie do odlotu. upaprać się na czarno, przesadzić z ilością farby, upierdolić podłogę i kanapę. mogłoby być lirycznie lub demonicznie, ale jest jak zwykle. nieporadnie. chaotycznie. z dużą ilością trudno zmywalnego syfu. w piżamowych gaciach w bałwanki. sama się w sobie rozdziobię. …

[ notka wklejona post factum. dobrze, że nie post mortem! ;) ] Dziś w nocy, kiedy krążąca od jakiegoś czasu informacja została potwierdzona u źródła, a z bloga Mike Urbaniaka poszła w wirtualny eter: http://panodkultury.wordpress.com/2013/06/03/koniec-kulturalnej/ – stało się jasne, że nie sposób dłużej milczeć nie tylko na temat podbojów…

trochę mnie nie było, tak więc w krótkich żołnierskich słowach melduję, co następuje: po deszczowym tygodniu spędzonym w salonie szczelnie wypełnionym pięcioma mopsami, z których – jeden szczał gdzie popadnie, – drugi permanentnie darł ryja, – trzeci przyssał się do mnie niczym huba, – czwarty miał focha lub początki…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu Lusia jest maleńką, 1,5-2 letnią mopsiczką. Chudy kurczaczek waży tylko 5 kg. Prawdopodobnie pochodzi z pseudohodowli i służyła do „produkcji” mopsich szczeniaczków. W chwili obecnej przebywa w Domu Tymczasowym u wolontariuszki z M-jak-Mops. Szukamy dla Lusi ciepłego,…

ostatnio coraz częściej działam z rozmysłem. specjalnie. metodycznie. uparcie. skrupulatnie wyplątuję się z narzuconych mi więzów. pozorny zjazd po równi pochyłej aż na samo – równie pozorne – dno. spokojnie, ta formuła po prostu się wyczerpała. mam już inny pomysł. inny kształt. i coraz mniej czasu do zmarnowania. bardzo państwa…

nie wiem, na czym polega ten fenomen, ale: – potrafię bezbłędnie i precyzyjnie pędzelkiem nr 10/0 wyrysować źrenicę oka lalki, sobie także – nieco grubszym – machnąć kreskę eyelinerem na powiece. potrafię uszyć miniaturową kurteczkę, wymodelować palcami mikro-truskawkę z modeliny, zbudować dioramę, domek oraz pełną scenografię w skali 1:6. ale…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu roziskrzony majowy poranek, pierwsza fala senności po pierwszym dzbanku kawy. mopsy, wyspacerowane i najedzone, zapadły w leniwą drzemkę: nóżka przy nóżce, pupka przy pupce i dwa śpiące ogonki Kumeczek rozsmakowuje się w słonecznych snach Miszurek unosi mięciutką…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek