
za każdym razem, kiedy przechodzę blogowy kryzys i jestem o krok od zawieszenia, skasowania czy wystrzelenia tego całego bajzlu w kosmos – zadaję sobie jedno konkretne pytanie: – czy ja właściwie muszę pisać tego bloga? nie, nie muszę. trudno, świetnie. czyli wracam do pisania. a że nie mam aktualnie do…

niczym ptaki do słońca, mopsy do michy, a muchy do… guano apes – tak my instynktownie ciągniemy do Posłańca Uczuć ostatnio znajoma z fejsbunia zapytała mnie, co ja się tak uparłam na tego Posłańca i czy ja aby na pewno tam nie pracuję. otóż nie, bynajmniej. ale sami przyznacie,…

11 sierpnia 1944 upadła broniona przez powstańców Reduta Wawelska na Starej Ochocie. to właśnie nasza kamienica. pod balkonem, na którym rzeźbię lalki, trwały dziś rocznicowe wykłady, obchody i wycieczki. „Straszne rzeczy się tu działy…” – wzdycha starsza pani, która jako mała dziewczynka uciekała stąd z innymi mieszkańcami Ochoty.…

mimo wpisu w akcie urodzenia Warszawa nigdy nie była „moim” miastem. jest po prostu za duża. ja też jestem duża, ale za to bardziej lokalna. wydeptuję ścieżki wokół własnego gniazda i bardziej mnie podnieca nowy warzywniak na skrzyżowaniu ulicy Pod Balkonem z ulicą Obok Kiosku niż nowo otwarty ekstraordynaryjny, efemeryczny,…

jest rok 1994. kwiecień, może nawet maj. wielki, szary, rozciągnięty sweter mojego ojca. potwornie gryząca szorstka wełna noszona na gołe ciało w ramach bliżej niesprecyzowanej pokuty. siedzimy z Piotrkiem na dwóch końcach łóżka, czytamy Herberta i słuchamy ‘rearviewmirror’ przez głośnik kasetowego dyktafonu panasonic. czuję w sobie zawrotną prędkość, z którą…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu duszno. parno. żarliwie. apogeum lata. wychodzimy na spacery bladym świtem i po zachodzie słońca. mopsy sapią z gorąca. chowają się pod ławkę i przywierają ciasno brzuszkami do wilgotnej ziemi. no i co ja mogę? chłodzę, wachluję,…

pierwszy dzień upalnego sierpnia to jest dla mnie moment święty. od zawsze. to jest historia Zośki, która przetrwała. i opowieść, która za każdym razem stawia mnie do pionu. wszystko inne nie ma znaczenia. polityczne przepychanki, historyczne rozterki, publiczne debaty i inne jedynie słuszne prawdy o powstaniu wygłaszane przy piwie przez…

na przykład Tobą. everything about you is how I’d wanna be your freedom comes naturally everything about you resonates happiness now I won’t settle for less give me all the peace and joy in your mind everything about you pains my envying your soul can’t hate anything everything about…

jak się przez cały tydzień nakurwia konceptami i napierdala projektami w agencji reklamowej to w weekend człowiek chciałby zrobić coś ekstra. oprócz najebania się nad Wisłą, rzecz jasna. w tym sezonie najmodniejszy jest ślizg poziomy na skimboardzie. Marlenka z działu obsługi klienta wykonuje akrobację z rozbryzgiem. Czarek z IT…

wczoraj wieczorem wyłączyli prąd w naszej kamienicy i nagle ucichły wszystkie „wiatry magnetyczne” w okolicy. byłam oniemiała z zachwytu i poczułam się jak na wielkim „letnisku” – ludzie wylegli na balkony i rozmawiali przez podwórko, gdzieniegdzie w mieszkaniach paliły się świece, a ja poczułam się tak dobrze, spokojnie i bezpiecznie……
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek