
Dzisiejsza notka miała być o kawie, jako że po miesiącu diety stwierdziłam, iż bez słodyczy da się żyć, lecz bez gorzkiej czarnej kawy – nie bardzo. Niestety z samego rana – zamiast kawy – ciśnienie podniosło mi coś innego. Otóż była sobie taka knajpa – Zakątek – przy Chmielnej. Chadzałam…

przeglądając od czasu do czasu statystyki dev.zazie.com.pl, widzę jak wiele osób przybywa tutaj z różnych zakątków internetu, wpisując w google “chustka”, “joanna sałyga” + resztę związanych z nią słów kluczowych – i nie znajdują u mnie nic. nic, prócz kilku notek. żadnych wspomnień, blogowych łez, gorących newsów na temat Niemęża,…

ostatnia notką (na temat odkwaszania, odrobaczania i ziół) niechcący wsadziłam kij w mrowisko – żeby nie powiedzieć… palec w kupę. jako że szanuję wasze kiszki stolcowe, nie zamierzam was namawiać do picia szałwii z piołunem ani robienia sobie lewatywy – być może sama za miesiąc stwierdzę, że był to pomysł…

uwaga, wrażliwi! nie czytać! ostrzegałam. nie od dziś wiadomo, że lubię uchodzić za osobę mega skomplikowaną o zajebiście przebogatym życiu wewnętrznym. deal with it. no ale co za dużo, to i świnia nie zje. dlatego też, analizując dogłębnie kwestię mojej diety i odnowy moralno-biologicznej, zaczęłam się ostatnio zaczytywać w…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu upodobania są jak wiadomo, proszę państwa, różne. jedni lubią, jak im cyganie grają – inni jak im buty śmierdzą. ja natomiast najbardziej na świecie kocham mopsy i uważam, że nie ma nic piękniejszego niż śpiący pies. nie jest…

od trzech dni milczę na blogu w kwestii diety. ciekawe dlaczego…? może dlatego, że nienawidzę świata i równocześnie chce mi się płakać nad jego globalnymi problemami…? może dlatego, że od 3 dni przez 24h na dobę mam straszliwe ssanie w żołądku i zajebistą ochotę na cukier??!! może dlatego, że utrzymanie…

och, wiem, że histeryzowałam: „nie da się żyć bez czekolady, sera żółtego, tarty z owocami i bezy z kremem!” – ale po pierwsze: da się, a po drugie: ja zawsze trochę histeryzuję. na każdy temat. i jeszcze nie raz histeryzować będę. po 2 tygodniach diety dochodzę do wniosku, że wszystko jest…

nie podejrzewałabym o to samej siebie. nie sądziłam, że dam radę. a jednak ;) z okazji urodzin naszej Prażynki – przyszywanej sąsiadki ochocko-praskiej postanowiłam iść na całość i zrobić muffiny. waniliowe z bananami i gorzka czekoladą oraz czekoladowe z Nutellą i białą czekoladą. 3/4 kostki masła roztapiamy w rondelku. przesiewamy…

octowiec na naszym podwórku jesiennieje w najpiękniejszych kolorach… i na tle zgaszonej zieleni wygląda jak ognisty motyl w sobotni wietrzny poranek idziemy do miejsca, które poznałam dopiero niedawno i zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia… oto Ogródek Jordanowski przy Wawelskiej 3 nie wiem, co takiego jest…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek