kolejna kawa, południe minęło już dawno i bezpowrotnie, a ja wciąż nie mogę zabrać się do roboty. jak zwykle. piszę o tym fakcie najprostszymi słowami, bo na więcej ów fakt nie zasługuje. a i mnie na więcej nie stać. ręce opadają. tekst musi być gotowy na jutro rano. oczywiście, że…

czwarte piętro, na lewo od schodów, dzwonić trzy razy. wstęp tylko dla klubowiczów, ostra selekcja. komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
![auto-[fizjo]-nomia.](https://dev.zazie.com.pl/wp-content/uploads/2008/04/bez-220x300.jpeg)
faithless „miss u less, see u more” komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
Z. nie może się obudzić ze snu, w którym śni jej się postać K. pomieszanego z P., chociaż przecież P. nie żyje od prawie 2 lat, ale tak jak dawniej śni jej się często zespolony z K., chociaż przecież byli tak bardzo odmienni, więc jakie niesprawiedliwe to stopienie ich w…
przyśnił mi się sms. chwila, w której go odczytuję i nie wierzę własnym oczom. chwila, w której wszystko we mnie rośnie i rozkwita. łącznie z nadzieją i wiarą w ludzi. i wszystko nagle staje się jasne. i wszystko rozumiem. i wszystko wybaczam. i takie tam inne. a potem się budzę.…

trikonasana uczy stać na własnych nogach. daje poczucie stabilności, ugruntowania, oparcia w sobie. wyrabia wytrwałość i siłę woli. po raz kolejny wracam na matę. komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
on: – to co, pójdziemy na „Rambo”? ona: [cichutko] – nnnie… on: – dlaczego? nie lubisz Johna Rambo? ona: [cichutko] – nnnie… on: [wyraźnie zaskoczony] – ale jak to? […] on: – a ten gościu, co ci go wtedy pokazywałem to pedał jest, wiesz? ona: [cichutko] – mhm… on: – idę dzisiaj z arkiem na browar ona: [obojętnie]…
na rynku natknęłam się na dosyć osobliwy kolektyw – pan kaziu (gość z atlantydy, drobny pijaczek wrocławski) oraz brygada romskich samograjów: komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
pociąg mam z rana, a jeszczem nie-spakowana. bo siedzę i rozmyślam. a tak naprawdę to pstrykam palcami folię bąbelkową, bo paczka przyszła. paczka jak paczka, ale tę bąbelki w środku to naprawdę mnie uradowały. uratowały. siedzę i pstrykam. i wyobrażam sobie, że mam 85 lat, kapcie, telewizor i tę folię.…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek