
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie.
Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
Powstał w czasach, kiedy internet był jeszcze miejscem pisania i czytania, a nie performansu i lansowania chwilowych trendów.
Nigdy nie gromadził tłumów, nie zdobywał nagród, nie był projektem tworzonym pod zasięgi i popularność.
Przetrwał mody, social media i algorytmy. Może dlatego, że nigdy nie był od nich zależny.
Istnieje nadal, bo wciąż mam coś do powiedzenia – nie zawsze mądrze, niekoniecznie głośno, rzadko kiedy efektownie.

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu a było to tak: Quentin w końcu powstał z Beddinge. i stała się światłość. i w tej światłości Quentin chwycił pędzel i biały akryl, a następnie uczepił się naszej antycznej bieliźniarki celem przemalowania jej na biało. bo Quentin kocha…

dobra energia Starej Ochoty przyciąga jak magnes. oto nawiedziły nas Evbe i Aurelia – z rożnych stron świata – przypłynęły jedną łódką wprost do naszego stołu: takie trio potrafi roztrzaskać każdą krzyżówkę z Przekroju – nawet tę z hasłem: enkrojczy w ramach relaksu dziewczęta łupią w scrabble a ja lulam sobie Miszura, bo jak…

ponieważ spłukałyśmy się totalnie, płacąc haracze bankom, notariuszom, pośrednikom, ubezpieczycielom i inszym przedstawicielom machiny kredytowej – i naprawdę nie zostało nam nic (a białą farbę kupił nam Quentin w prezencie) zmuszona byłam puszczać mimo uszu dobre rady pewnej znajomej, które szły mniej więcej tak:“Do przeprowadzki koniecznie wynajmijcie firmę Zdzisiex&Władex, bo…

Tramwajem jadę na wojnę, tramwajem z przedziałem: 'Nur für Deutsche’, z pierwszosierpniowym potem na skroni… posłuchajcie, proszę: „” zawsze, gdy tego słucham, robi mi się zimno. robi mi się gorąco. robi mi się słabo. mam dreszcze. chce mi się krzyczeć i płakać. teraz, w pracy, przy biurku. z kubkiem kawy, kubkiem herbaty,…

Chwytać byka za rogi, a mopsa za uszy – kto nie spełnia swych marzeń, ten się w sobie zasuszy… …

Tarchomę, Tarchomę… odległa kolebko mego mentalnego popieprzenia, mekko porannych korków, arkadio matek karmiących, eldorado Żabek i Biedronek, świątynio wiecznego letargu i życiowego stuporu – oto odjeżdżam na forever. przez prawie 8 lat żyłam tu, cierpiałam, mieszkałam, radowałam się, płakałam, spałam, jadłam, kochałam się, szalałam, pisałam, walczyłam z fobią blokowiska…

bujając się miarowo w porannej drzemce autobusowej – uderzając głową a to w szybę, a to w poręcz fotela – z parasolem ociekającym deszczem wtulonym pod pachę – jechałam sobie do robo. czarownie. wtem! stajemy. silnik solarisa milknie. słychać ogólne poruszenie międzyludzkie. otwieram jedno oko… przy ślimaku na górną jezdnię…

Brat:– O co ta cała histeria, że pies zje kupę! W stadninie każdy pies coś chapnie. Kupa konia jest na przykład zdrowa…Matka: – Ale ja czytałam, że jak pies je kupę, to znaczy, że brakuje mu jakichś mikroelementów. I nawet kupiłam Bejcy takie specjalne tabletki…Brat: – Tabletki tabletkami, ale nic…

czy da się dzisiaj napisać notkę bez słowa “norwegia” lub “amy winehouse”? facebook zaroił się od czarnych wstążek oraz grup współczucia i solidarności, a listy przebojów znów należą do amy. tyle że kobiet na skraju załamania nerwowego jest więcej. ofiar też.niezależnie od tego, co czuję, z zaskoczeniem stwierdzam, że moja…

chcę być taka: "" oto mój ideał harmonii, zegarmistrzowskiej precyzji, homeopatycznego wyważenia i wewnętrznego umiaru. ————————————————————————————– niestety z natury jestem taka: "" oto moja wewnętrzna galopada, zwroty akcji, potrójne piruety, skoki o tyczce i ucieczki skokiem przez płot. męczę się.

z jednego kubka kawa, z drugiego kubka herbata, zza okna poranna wilgoć, a z głowy sen. dzień. ręce z papier mache. głowa z gazobetonu. tabletka na nieskakanie. kapsułka na grzeczność. by usiedzieć w miejscu i nie zrobić bałaganu. słuchawki w uszach. nie bujać się. – no nie bujaj się, no.…

zastanawiam się, co jeszcze mogę zrobić. co jeszcze. co mogę zrobić dla ciebie. dla niego. dla ciebie. dla was.dla ciebie. oraz jeszcze dla niej. i czy cokolwiek zmienię. oraz – jak trudno pogodzić się z tym, że nie. że niewiele. nie bardzo. że mogę tyle, co nic. i nawet nie…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek