
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie.
Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
Powstał w czasach, kiedy internet był jeszcze miejscem pisania i czytania, a nie performansu i lansowania chwilowych trendów.
Nigdy nie gromadził tłumów, nie zdobywał nagród, nie był projektem tworzonym pod zasięgi i popularność.
Przetrwał mody, social media i algorytmy. Może dlatego, że nigdy nie był od nich zależny.
Istnieje nadal, bo wciąż mam coś do powiedzenia – nie zawsze mądrze, niekoniecznie głośno, rzadko kiedy efektownie.

dookoła dzieje się życie, ludzie odnoszą sukcesy, podróżują, tworzą, rozmnażają się i świętują. a ja jestem starą kobietą, która opłakuje swojego pieska. nic do mnie nie dociera. żadne dobre rady, żadne prośby ani groźby. Patrzę na facebookowy feed, gdzie znajomi i znajomi znajomych prześcigają się w podsumowaniach: ile kto wydał…

Jesteś moją Bliską Osobą, więc możesz to zrobić na przykład tak: – Olga, dzwonię, żeby zapytać, jak się czujesz, jak sobie radzisz… Czy chcesz ze mną o tym pogadać? Czy mogę Ci jakoś pomóc? Może chcesz się przejść na spacer? Na kawę albo do kina? Albo po prostu razem pomilczeć,…

27 grudnia 2016: Moja ukochana córeczka & jej trzymana w wiewiórczych łapkach piłeczka ❤️ Kumok trzyma zawsze w pogotowiu piłkę, świnię lub inny badziew, na wpadek gdyby znienacka miało być bawione” Jakim ona była słodkim i śmiesznym mopsim dzieckiem… Teraz jest Wielką Duszą i Nieskończoną Miłoscią, w której…

wszystko jest w porządku. Bo Ty jesteś ze mną, Kumok ♥ Podczas Wigilii jeden z kotów moich Rodziców, ten który generalnie ma na wszystko wyjebane (a na mnie, która z kotami nie współpracuje, to już w ogóle) – ni z tego ni z owego, bardzo zainteresował się prochami Kumoka,…

w ramach walki ze smutkiem wybrałam się z dziewczętami na tak srogie wigilijne bajlando (z polewaniem się winem i posypywaniem solą), że w drodze powrotnej – za sprawą osobliwej akrobacji „pod wpływem” – prawie pocałowałam staromiejski bruk, a reszta towarzystwa nie trafiała w klawisze telefonu celem zamówienia ubera! o święci…

Wrzucam to jako dowód, że żyję. I że nie taplam się w mroku. Niby wszystko jest w normie, po prostu jestem smutna i dużo płaczę. Ot, standardowa żałoba. Nie mogę jednak patrzeć na lekarstwa po Kumoku, a gdy mam iść z Miszurem do weterynarza – pierwszy raz w życiu…

Pracowałam dziś już chyba trzecią noc z rzędu i – nie wiem, może z przemęczenia – ale co chwilę dopadało mnie poczucie totalnej beznadziei, a zarazem szoku, że Jej już nie ma… To nie mija. Nie cichnie ani na chwilę. Po prostu coraz lepiej umiem to maskować za dnia,…


grudniowy poranek w Bukowinie Tatrzańskiej marznąć na balkonie w samych majtkach, fotografuję wschód słońca… próbuję doceniać piękno świata, cieszyć się krajobrazem, rozmawiać z ludźmi i dobrze wykonywać swoją robotę, ale przysięgam – idzie mi jak po grudzie… Chciałam nakręcić nastrojowy świąteczny filmik… Tymczasem mamy tu połączenie Dogmy, Transpotting i…

Jest wiele pięknych rzeczy, którymi bez Ciebie nie potrafię się już cieszyć… Stojąc w słońcu i w wirujących płatkach śniegu, przypominam sobie, jak na mrozie sztywnialy Ci łapki i w ramach protestu rzucałaś się wkurwiona w zaspę śniegu, z której musiałam Cię wyjmować i sapiącą ze złości nieść do…

Pierwszy raz od wielu lat wyjechałam. Daleko, służbowo, na tydzień. Wyjechałam tylko dlatego, że nie czekasz już na mnie w domu, nie drepczesz niecierpliwie pod drzwiami, nie fukasz rozzłoszczona, szukając mnie po kątach swoimi niewidzącymi oczkami i dziwiąc się, jak mogłam tak po prostu sobie wyjść i zostawić cię…

Dawno, dawno temu dostałam małego pieska, który okazał się moim zagubionym w dzieciństwie sercem. Rozpoznaliśmy się od razu, bez słów. I przez lata trwaliśmy w nierozerwalnym uścisku. Ja i mój piesek. Moje Serce i ja. I kiedy w końcu piesek zniknął, moje serce pozostało wielkie jak gwiazda, świecąc w…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek