
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie.
Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
Powstał w czasach, kiedy internet był jeszcze miejscem pisania i czytania, a nie performansu i lansowania chwilowych trendów.
Nigdy nie gromadził tłumów, nie zdobywał nagród, nie był projektem tworzonym pod zasięgi i popularność.
Przetrwał mody, social media i algorytmy. Może dlatego, że nigdy nie był od nich zależny.
Istnieje nadal, bo wciąż mam coś do powiedzenia – nie zawsze mądrze, niekoniecznie głośno, rzadko kiedy efektownie.

so for the longest while we jamming in the party, you’re wining on me pushing everything right back on top of me but if you think you’re gonna get away from me…

od życia jak zwykle oczekuję zbyt wiele. oprócz zdrowia, szczęścia, chodzenia do pracy i zarabiania kasy na rachunki – pragnę jeszcze swojej niepodległej czasoprzestrzeni, w której mogę robić co mi się żywnie podoba, nie czując się winną z tegoż powodu. nie jest to jednak tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać.…

tera będzie z twittera – porannego, w telefonie. Cud! Pelne zachmurzenie! <3 # Leje. Oczywiscie nie mam parasola, bo po co… # Ej, na Mokotowie lal deszcz, a w Wilanowie sucho… Cud! # dotarłam do pracy. radio? NAPIERDALA!!! zaraz mnie coś strzeli. # wracam z pracy. idę ulicą i…

9:28 Twitter w telefonie. Czy to juz przesada? :> # 13:03 kryzys. uczę się pić kawę bez mleka. # 14:43 Magdusia: – Źle wybrałam batonika. Jakiś taki niesmak pozostał. Idę po innego. [czyli: mamy w firmie automat słodyczowy aka słodyczomat] # 17:42 robotnik z hydrobudowy puścił…

idylliczny poranek z towarzyszeniem świergotu ptaków… i nagle zgrzyt: kurva, znów zaspałam do robo… tymczasem do mojej poduszki zbliża się ta oto ukochana morda: i oczami komunikuje co następuje: – siku, kupa, spacerek, daj żreć, kocham cię, daj buziaczka, weź mnie da rączki, baw się, jeśli mnie kochasz, to…

tytułem wstępu – podlutki kurwunia obrazeczek podesłany przez moją pracową przyjaciółeczkę biureczkową Magdusię. ale cóż począć – sama prawda. jest naprawdę grubo. a tymczasem Zazie we własnej osobie z osobistym Miszurem na ramieniu: …

mimo niewątpliwie południowego wyglądu i rodowodu tatarsko-krymskiego z natury jestem typem północnym i w upale po prostu zdycham. przestaję funkcjonować, myśleć i chcieć. cierpię, goreję i słabnę. wczoraj oprzytomniałam dopiero o 17.00, wcześniej złożwszy członki w cieniu sypialni, procesy…

nie mam przed światem tajemnic. nie skrywam już mrocznych sekretów. some people say that i’m too open. może i tak. ale co z tego. siedząc przy stole, jedząc bób, ziemniaki z jogurtem, potrafię powiedzieć prawie wszystko. wszystko, od czego więdną uszy i szeroko otwierają się oczy. wszystko, czego doświadczyłam. a…

jadąc autobusem, czekając, stojąc w kolejce, pisząc tekst, mówiąc coś do kogoś, słuchając, idąc z słuchawkami na uszach, jedząc zachłannie, rozmyślając – mam poczucie, że każdych z tych dni jest zupełnie przypadkowy i wrzucono mnie weń przez pomyłkę, a ja nie zdążyłam nawet zawiązać butów. męczę ten dzień, pokonując przeszkody,…

starzeję się. nie tylko w lustrze. w życiu także. moja twarz coraz gorzej znosi codzienność, uporczywe deficyty snu, witamin i reszty dobrodziejstw, o których nigdy nie pamiętam na tyle, by stały się dla mnie ważne. tylko patrzeć, aż zaorają mnie pierwsze zmarszczki. jedyne, czego sobie nie żałuję, to kawa. jedyne,…

w firmie zapadła głucha cisza. przemykamy pod ścianami, zerkając na siebie spode łbów. pytająco – kto następny? ty czy ja? a może nas ominie. a może my nie. może podarują nam jeszcze miesiąc? nic darowane. wszystko pożyczone. kredyt na 30 lat z ratą, która stawia nas pod ścianą tego pięknego…

kryzys w branży. przestajemy liczyć na szefów, korporacje i budżety z działu marketingu. zaczynami liczyć na siebie. ochoczo. nawet w weekend. do usług! pierwsze dni lipca. żar leje sie z nieba. wentylatory pracują na pełnych obrotach, tak samo jak wiatraki naszych komputerów, rysiki tabletów, nasze klawiatury i dłonie. my…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę dev.zazie.com.pl.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek